Rozdział 153 Nigdy lepiej

Cherry POV

Nicholas pochłania mnie jak facet, który od tygodnia nic nie jadł, jakby uparł się wypalić swoje piętno w każdym zakończeniu nerwu, w każdym urywanym, łapanym na siłę oddechu. Kiedy w końcu pękam, krzycząc jego imię, on wcale nie przestaje. Liże mnie szybciej, mocniej, bez litości, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie