Pożądana przez Króla Mafii

Pożądana przez Króla Mafii

Angel K. · Zakończone · 212.0k słów

296
Gorące
23.4k
Wyświetlenia
2.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Wtapiam się w pierś tego nieznajomego, a moje palce nieporadnie szarpią się z ostatnimi guzikami jego koszuli. „Ktoś dosypał mi coś do drinka. Proszę… pomóż mi.”
Jego głos opada niżej, w niski, niebezpieczny rejestr. „Ty w ogóle rozumiesz, co robisz?”
„Proszę…” Rozchylam mu koszulę. „Potrzebuję, żebyś mnie przeleciał…”

Mam na imię Cherry i moje życie zmieniło się na zawsze tej nocy, kiedy ktoś mnie odurzył, a ja wylądowałam w łóżku z tajemniczym nieznajomym.
Myślałam, że już nigdy go nie zobaczę, ale kiedy zostaję wezwana na spotkanie z moim narzeczonym z aranżowanego związku — z wpływowej rodziny przestępczej — odkrywam, że mój wybawca to Nicholas Salvatore: bezwzględny boss mafii i wuj mojego przyszłego męża.
Teraz, kiedy jesteśmy tylko we dwoje, przyciska mnie do ściany i całuje jak opętany. „Mówisz mi, że jestem pomyłką, a potem po prostu wpadasz tu, żeby spotkać się z innym facetem? Tak chcesz grać w tę grę, Cherry?”

Rozdział 1

Perspektywa Cherry

Wychylam kolejnego shota tequili, krzywiąc się, gdy płyn pali mi gardło. Ten obskurny bar, przyczajony gdzieś w centrum San Laurent, nie był moim pierwszym wyborem, ale dziś w nocy potrzebuję dokładnie tego — anonimowości.

— Jeszcze jednego? — barman unosi brew.

— Poproszę. — Podsuwam kieliszek, patrząc, jak go napełnia.

Jakiś facet dosiada się na stołek obok. — Co taka ślicznotka jak ty robi, pijąc sama?

Nie odpowiadam, licząc, że cisza go zniechęci. Nie zniechęca.

— Mówię do ciebie, blondi — rzuca, a jego dłoń ląduje na moim udzie.

— Nie jestem zainteresowana. — Strącam jego rękę, ale coś mi nie gra. Pokój zaczyna lekko wirować. Wypiłam tylko dwa shoty. Nie powinnam czuć się tak… jakby mnie nie było w moim własnym ciele.

Facet uśmiecha się, odsłaniając pożółkłe zęby. — Za chwilę będziesz, skarbie.

Uderza mnie olśnienie. Mój drink. Musiał mi coś wsypać, kiedy nie patrzyłam. Próbuję wstać, ale nogi mam jak z waty.

Zataczam się przez zatłoczony bar, a on idzie tuż za mną. Serce wali mi w klatce, gdy przepycham się przez drzwi wyjściowe i wpadam w ciemną alejkę. Zimne powietrze uderza mnie w twarz, na moment porządkując mi w głowie.

Za mną odbija się echo kroków. — No nie rób tak, mała. Chcę się tylko trochę zabawić.

Próbuję biec, ale stopy mnie nie słuchają. Jego ręce szarpią mnie, rozdzierając rękaw sukienki. Krzyczę, ale wychodzi z tego żałosny, zduszony pisk. Walcząc z działaniem środka, drapię go po twarzy, czując pod paznokciami skórę.

Klnie, na chwilę luzując uścisk. Korzystam z okazji — przepycham się obok niego i chwiejnym krokiem ruszam w stronę ulicy. Sukienka jest podarta, zsuwa mi się z jednego ramienia, ale liczy się tylko ucieczka.

Wypadam z alejki na główną ulicę, zdezorientowana i przerażona. Oślepiają mnie reflektory. Pisk opon. A potem… lecę na ziemię. Leżę, niezdolna się ruszyć.

Otwierają się drzwi auta. Ktoś podchodzi.

— Cholera — mówi męski głos.

Tylna szyba w samochodzie opuszcza się do połowy. — Leo, co do diabła się dzieje? — drugi głos, niższy, niecierpliwy.

— Potrąciłem kobietę, proszę pana. Wybiegła prosto z alejki. Ma podarte ubranie.

— Wpakuj ją do samochodu. Najpierw podrzucisz mnie do klubu, potem zawieziesz ją do szpitala.

— Tak jest, proszę pana.

Silne ramiona podnoszą mnie z chodnika. Przez półprzymknięte oczy widzę mojego napastnika z baru stojącego u wylotu alejki. Rzuca na mnie jedno spojrzenie i cofa się w cień.

W środku jest przestronnie. Mój odurzony umysł rejestruje mężczyznę siedzącego z tyłu; biała koszula ma rozpięta częściowo, spod materiału widać opaloną skórę. Czuję, jakby moje ciało stało w ogniu — każdy nerw wrzeszczy, błagając o ulgę od rozpalającego mnie od środka żaru, który wywołał narkotyk.

Zauważam, że przesuwam się w jego stronę, przyciągana jak ćma do płomienia. Jego skóra jest gorąca przy mojej — a może oboje płoniemy. W tym zamęcie wiem tylko tyle, że ten samochód właśnie wyrwał mnie spod łap drapieżnika i jedzie ze mną do szpitala. On musi być dobry. Musi być bezpieczny.

Próbuje mnie odepchnąć, ale ja się go trzymam. — Proszę… — bełkoczę. — Ktoś mnie odurzył. Pomóż mi.

Zastyga, dłonie zatrzymują się w pół ruchu. — Co ci zrobiono?

Wtulam się w jego pierś, palcami niezdarnie szukając ostatnich guzików koszuli. — Ktoś dosypał coś do mojego drinka. Proszę, pomóż mi.

Jego głos obniża się, robi się twardy, niebezpieczny. — Jak masz na imię? Rozumiesz, co robisz?

— Jestem Cherry… — rozchylam jego koszulę. — Wyglądasz na dobrego człowieka. Proszę. Musisz mnie przelecieć.

Narkotyk przejmuje pełną kontrolę, kiedy przyciskam usta do jego klatki, szyi, żuchwy, szepcząc: — Tylko seks, proszę… nie wytrzymam tego pieczenia. Ku mojemu zaskoczeniu przestaje się opierać. Zamiast tego jego dłonie zaczynają mi pomagać pozbyć się poszarpanych ubrań.

Samochód zatrzymuje się gwałtownie.

— Proszę pana, jesteśmy na miejscu.

— Wysiadaj. — Rozkaz jest ostry.

— Proszę pana? Jest pan pewien, że chce pan… z nią?

— Powiedziałem: wysiadaj. Teraz.

Kierowca wychodzi, zostawiając nas samych.

Jego szorstkie dłonie suną w górę po moich udach, odgarniając resztki podartej sukienki. Moje ciało wygina się w jego stronę, gdy czuję, jak jego twardość napiera na mnie przez spodnie. Szarpię się z jego paskiem, uwalniam go, a moje palce zaciskają się na jego grubym, gorącym fiucie. Jego palce znajdują moje mokre wnętrze i wsuwają się do środka.

Nie ma w tym żadnej delikatności, jest tylko potrzeba — jego pchnięcia, kiedy we mnie wchodzi, są głębokie, naglące, a ja zaciskam się wokół niego. Każdy ruch posyła fale ulgi przez moją płonącą nogę. Kiedy wreszcie jest po wszystkim, osuwam się na skórzane siedzenie, drżę cała, a uścisk narkotyku w końcu odpuszcza.

A potem rzeczywistość spada na mnie jak obuchem, z miażdżącą jasnością. Co ja właśnie zrobiłam? Mama dała mi na imię Cherry, licząc, że zrozumiem, jak ważna jest moja cnota. A teraz straciłam ją z obcym.

Rozglądam się, chłonąc luksus wnętrza auta. Mężczyzna obok leży z zamkniętymi oczami; w półmroku jego profil jest ostry i przystojny. Przynajmniej nie skończyłam z tym oblechem z baru.

Spoglądam w okno, przerażona, że ktoś mógł nas zobaczyć, ale szyba wygląda na czarną.

— To lustro weneckie — mówi, jakby czytał mi w myślach.

Podrywam się na dźwięk jego głosu. — Tak mi przykro — wyrzucam z siebie. — Ktoś mnie odurzył. Dziękuję, że mnie pan uratował.

Jego usta układają się w coś pomiędzy uśmiechem a krzywym półuśmieszkiem, gdy sięga po portfel. — Nie ma za co. Widziałem już kobiety takie jak ty. Dam ci trochę pieniędzy. Wyjdziesz i nikomu nie powiesz, co się stało.

Moja wdzięczność paruje w sekundę. Za kogo on mnie ma? — Dziękuję za pańską hojność — odpowiadam, a mój głos ocieka kpiną. — A teraz moja kontroferta: dam panu dwa razy tyle, jeśli zostawi mnie pan w spokoju i nigdy nikomu o tym nie wspomni.

On naprawdę się śmieje. — Masz pazur. A może tak żadne z nas nie będzie płacić drugiemu? Gdzie mieszkasz? Każę Leo cię odwieźć do domu. Albo do szpitala, jeśli trzeba cię zbadać.

— Nie, dziękuję. Poradzę sobie. — Sięgam po klamkę. I tak już jestem spóźniona do domu.

Łapie mnie za nadgarstek; uścisk jest mocny, ale nie boli. Sięga do schowka i wyciąga komplet damskich ubrań. — Twoja sukienka jest zniszczona.

Widząc w tym sens, biorę ubrania. Wychodzi z samochodu, żeby dać mi prywatność, i czeka na zewnątrz, kiedy się przebieram.

Kiedy wychodzę, dziękuję mu jeszcze raz, spięta i zdeterminowana, żeby zostawić tę noc za sobą.

Chwyta mnie za dłoń, zanim zdążę odejść, i wciska mi w nią wizytówkę. — Weź to. Jeśli poczujesz się źle albo będziesz miała jakieś problemy, zadzwoń pod ten numer.

Na kartoniku jest tylko numer telefonu. — Jak mam pana nazywać?

— Mów mi Nick.

— Dobra, Nick. Do zobaczenia nigdy.

Marszczy brwi, jakby zaskoczony moją chęcią ucieczki. Ale nie zatrzymuje mnie, gdy odchodzę.

Dopiero gdy jestem już kilka metrów od auta, dociera do mnie, gdzie jesteśmy — osławiony klub Purgatory, ekskluzywne miejsce tylko dla członków, należące do rodziny przestępczej Salvatore; wśród gości mieszanka wpływowych rekinów biznesu i politycznych grubych ryb. Sama myśl o tej rodzinie wciąga mnie z powrotem w brutalną rzeczywistość mojego położenia: to właśnie do Salvatore mam wyjść za mąż.

A ten mężczyzna, Nick, musi być członkiem tego klubu. Nic dziwnego, że trzymał w aucie damskie ubrania — pewnie zawsze jest przygotowany na takie sytuacje. I ten jego pośpiech, żeby wcisnąć mi pieniądze i wyrzucić mnie ze swojego życia… teraz to ma sens. Najwyraźniej boi się, że zszargam mu reputację i interesy.

Prawie biegnę, boję się, że ktoś mnie zobaczy. Ostatnie, czego mi trzeba, to żeby mój przyszły mąż znalazł mnie roztrzepaną pod swoim klubem po tym, jak przespałam się z obcym.

Kiedy w końcu docieram do domu, ojciec czeka w drzwiach, a jego twarz jest jak burzowa chmura. — Cherry Miller! Ty w ogóle wiesz, która jest godzina? — warczy. — Masz zaraz wychodzić za mąż, a ty się włóczysz po nocach. Gdzie są twoje normalne ubrania?

Przyjmuję jego ochrzan w milczeniu. Mama i ja jesteśmy w tym domu tylko gośćmi; postawienie mu się skończyłoby się karą dla nas obu.

— Salvatore przysłali do miasta swoich ludzi — ciągnie. — Samego Nicholasa, ich obecnego szefa. Tak poważnie traktują to małżeństwo. Spotkamy się z nim jutro, żeby omówić twoje zaręczyny.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

710.4k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

636.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

430.6k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

742.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

403.9k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

762.9k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

427.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

277.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?