gilotyna

Wypuszczam powietrze, próbując wyobrazić sobie pokój w myślach.

Ale kręcenie zrobiło swoje. Nie mam orientacji. Mogę być zwrócona w stronę ściany. Łóżka. Tej przerażającej ramy w kształcie X.

O to chodzi.

Nie chciał, żebym wybierała. Chciał, żeby los wybrał.

Więc robię krok. Potem kolejny. Idę d...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie