
Pragnienie Złego Brata
Elysian Sparrow · Zakończone · 172.4k słów
Wstęp
Sloane Mercer beznadziejnie kochała swojego najlepszego przyjaciela, Finna Hartleya, od czasów studiów. Przez dziesięć długich lat stała u jego boku, zszywając jego serce za każdym razem, gdy Delilah Crestfield—jego toksyczna, na przemian przychodząca i odchodząca dziewczyna—rozbijała je na kawałki.
Ale kiedy Delilah zaręcza się z innym mężczyzną, Sloane myśli, że może to wreszcie jej szansa, żeby mieć Finna dla siebie. Jakże się myliła.
Zrozpaczony Finn postanawia wpaść na wesele Delilah i walczyć o nią po raz ostatni. I chce, żeby Sloane była przy jego boku.
Niechętnie, Sloane podąża za nim do Asheville, mając nadzieję, że bycie blisko Finna sprawi, że w końcu zobaczy ją tak, jak ona zawsze widziała jego.
Wszystko zmienia się, gdy poznaje Knoxa Hartleya, starszego brata Finna—mężczyznę, który nie mógłby być bardziej różny od Finna. Jest niebezpiecznie magnetyczny. Knox widzi Sloane na wylot i postanawia wciągnąć ją do swojego świata.
To, co zaczyna się jako gra—skręcona zakład między nimi—szybko przeradza się w coś głębszego. Sloane jest uwięziona między dwoma braćmi: jednym, który zawsze łamał jej serce, i drugim, który wydaje się zdeterminowany, żeby je zdobyć... bez względu na koszty.
OSTRZEŻENIE:
Ta historia jest zdecydowanie dla osób powyżej 18 roku życia.
Zagłębia się w mroczne tematy romantyczne, takie jak obsesja i pożądanie, z moralnie skomplikowanymi postaciami.
Choć jest to historia miłosna, zalecana jest ostrożność czytelnika.
Rozdział 1
~~SLOANE~~
Od dziesięciu lat jestem zakochana w moim najlepszym przyjacielu, Finnie Hartleyu, odkąd poznaliśmy się na studiach.
Nie zamierzam mu jednak mówić, że coś do niego czuję. Wiem, że on nie patrzy na mnie w ten sposób. Pewnie nigdy nie będzie patrzył na mnie w ten sposób.
Teraz jesteśmy w jego salonie, a ja trzymam go przytulonego do siebie, słuchając, jak szlocha.
Ta przeklęta dziewczyna znowu złamała mu serce, trzeci raz w tym roku.
"Nie mogę uwierzyć, że znowu to zrobiła, Sloane," mówi Finn.
Przejeżdżam palcami przez jego włosy, starając się ignorować, jak dobrze to się czuje.
"Co dokładnie zrobiła?" pytam. "Jeszcze mi nie powiedziałeś."
"Nie wiem, jak to powiedzieć."
"No to zacznij od gdziekolwiek."
Moja cierpliwość się kończy. Jestem tu od godzin, poświęcając swoją sobotę, żeby patrzeć, jak się rozpada.
Nie wiem, po co w ogóle płacze, skoro i tak wróci do jej łóżka w przyszłym tygodniu. Robią to za każdym razem.
Powinnam być bardziej współczująca, wiem. Ale dziesięć lat patrzenia, jak goni za tą samą toksyczną kobietą, potrafi zniszczyć czyjąś sympatię.
"Delilah nie wróci, Sloane," mówi. "Zostawiła mnie na dobre tym razem."
"Wiesz, że to kłamstwo."
"To prawda. Jest zaręczona. Przysłała mi cyfrowe zaproszenie na ślub, i myślę o wrzuceniu telefonu do maszynki do mięsa."
To mnie naprawdę zaskakuje. Zaręczona? Delilah wychodzi za mąż?
Finn odsuwa się ode mnie, i w końcu mogę zobaczyć jego twarz.
Zarost na jego szczęce przeszedł już fazę seksownego do czegoś bardziej dzikiego. Jego biała koszulka jest pomięta i poplamiona czymś, co może być wczorajszą kolacją. Nigdy nie widziałam go tak zrujnowanego, a to już coś znaczy.
Szuka telefonu, palce drżą mu, gdy wyciąga ekran.
Potem podaje mi telefon. Jest tam — mdłe, różowo-złote zaproszenie z płynnym pismem ogłaszającym związek Delilah Crestfield i jakiegoś faceta o imieniu Hunter. Za osiem tygodni.
Moje serce przeskakuje kilka uderzeń, uczucie trzepotania rozprzestrzenia się w mojej piersi.
Gryzę wnętrze policzka, żeby nie uśmiechnąć się. To najlepsza wiadomość, jaką słyszałam od lat. Wiedźma jest wreszcie, naprawdę, autentycznie poza obrazem.
"Biedactwo," mówię, starając się brzmieć współczująco. "Wiedziałeś, że spotykała się z kimś innym?"
"To Delilah. Kiedy była wierna?"
"Masz rację."
Oddaję mu telefon.
"Nie mogę uwierzyć, że mnie zostawia, Sloane." Opada z powrotem na kanapę, wpatrując się w sufit, jakby mógł zaoferować jakieś kosmiczne wyjaśnienie.
"Też trudno mi w to uwierzyć," mówię.
Moje oczy śledzą jego mocną szczękę, usta, rzęsy sklejone zaschniętymi łzami. Zapamiętałam każdy cal jego twarzy przez te lata, skatalogowałam każdą minę. Ta jest nowa — kompletna i absolutna porażka.
Powinno mnie smucić, że jest tak złamany, ale jedyne, o czym mogę myśleć, to: 'To moja szansa.'
Byli kochankami od liceum, długo zanim pojawiłam się w życiu Finna. Czasem zastanawiam się, czy to jest klucz do jej władzy nad nim — znała go, zanim ja go poznałam, kiedy był tylko chłopcem z delikatnym sercem.
Patrzyłam, jak Delilah ciągnie go za sobą, zawsze wiedząc, że wróci po kolejną rundę. Myśl, że w końcu go odcięła, jest zarówno ekscytująca, jak i przerażająca. Co teraz z nami?
"Kim jestem bez niej, Sloane?" pyta Finn.
"Jesteś Finn Hartley. Dasz sobie radę." Sięgam, żeby ścisnąć jego kolano.
"Nie mogę być w porządku bez Lili."
"Na świecie jest ponad osiem miliardów ludzi, statystycznie rzecz biorąc. Po prostu wybierz kogoś nowego."
"Statystycznie? Jesteś takim nerdem."
Jego słowa bolą. Powtarzał to milion razy wcześniej, zwykle drocząc się z moją pracą jako analityk bezpieczeństwa cybernetycznego, moją miłością do przypadkowych faktów i kolekcji starych powieści science fiction. Ale dzisiaj to brzmi inaczej.
Kujon. Tylko tym jestem dla niego. Nie kobietą. Nigdy kobietą.
Wstaję gwałtownie, wygładzając dżinsy i poprawiając okulary. Pokażę mu, jak szalona potrafię być.
"Wiesz co?" mówię. "Chodźmy do klubu i napijmy się na umór."
Finn patrzy na mnie, jakbym zaproponowała napad na bank. "Chcesz iść do klubu?"
"Tak."
"Byłaś kiedyś w klubie?"
Prostuje się, trochę mgły znika z jego oczu, gdy na mnie patrzy - zwykła Sloane w weekendowym uniformie dżinsów i wypłowiałej koszulki z zespołem, włosy w zwykłym bobie i grzywce.
"Nie do końca. Ale będzie picie i tańce. Myślę, że będzie fajnie." Brzmię bardziej pewnie, niż się czuję. Prawda jest taka, że kluby to moje osobiste piekło - głośna muzyka, spoceni nieznajomi, drogie drinki. Ale przeszłabym przez prawdziwy ogień, żeby tylko znów zobaczyć uśmiech na twarzy Finna.
Na jego twarzy pojawia się powolny uśmiech. "Świetnie," mówi. "Masz rację. Potrzebuję rozrywki." Wstaje, nagle pełen energii. "Założę coś odpowiedniego, a potem wpadniemy do ciebie, żebyś mogła przebrać się z tego, co masz na sobie."
Patrzę na swoje ubranie, nagle czując się niepewnie. "Co jest nie tak z tym, co mam na sobie?"
"Nic, jeśli byśmy szli na wyprzedaż książek w bibliotece." Znika w swojej sypialni, wołając, "Zaufaj mi, Sloane. Pokażmy Delilah, co traci!"
Opadam z powrotem na kanapę, już żałując swojego impulsywnego pomysłu. W co ja się wpakowałam?
~~~
Klub jest dokładnie tym, czego się bałam, i jeszcze gorszy.
Sukienka, którą Finn nalegał, żebym założyła - wyciągnięta z tylnej części szafy, relikt z wesela kuzynki sprzed trzech lat - jest za ciasna, za krótka i sprawia, że boleśnie zdaję sobie sprawę z części ciała, które zwykle ignoruję.
Jesteśmy tu od czterdziestu minut.
Czterdzieści minut oglądania, jak Finn zmienia się w kogoś, kogo ledwo rozpoznaję - rzucającego shoty przy barze.
Dwadzieścia minut temu znalazł dziewczynę - wysoką, smukłą blondynkę w sukience, która wygląda jakby była na nią namalowana. Amber. Tak ma na imię.
Stoję niezręcznie przy parkiecie, sącząc rozwodnioną wódkę z sodą, patrząc, jak Finn i Amber tańczą w sposób, który prawdopodobnie powinien być nielegalny w miejscach publicznych.
Jej plecy są przy jego klatce piersiowej, jej ramiona uniesione nad głowę, palce zaplątane w jego włosach. Jego ręce są na jej biodrach, kierując jej ruchami, jego twarz zanurzona w jej szyi.
Czuję się chora. Czuję się głupio. Czuję się boleśnie, oczywiście samotna.
"Sloane?" Finn woła. "Nie możesz tak po prostu stać. Tańcz!"
"Nie umiem," krzyczę z powrotem.
Amber marszczy brwi. "To po co tu jesteś?"
"Żeby mieć oko na mojego najlepszego przyjaciela."
"Jak opiekunka?"
"Tak," mówię. "Na wypadek, gdybyś chciała mu coś dosypać do drinka."
Finn wygląda na zażenowanego. "Po prostu ją ignoruj," mówi do Amber, jego ramię zaciska się wokół jej talii. "Ona jest kontrolującą maniakiem."
Amber parska śmiechem. "Bardziej jak twoja mama."
"Starsza siostra byłaby bardziej odpowiednia," poprawia Finn.
Amber obrzuca mnie wzrokiem, który sprawia, że moje ciało przechodzi dreszcz. "Jest gorąca, z tymi grzywkami i okularami. Gorąca kujonka."
Finn krzywi się. "To nie jest zbyt komfortowy obraz."
"Serio? Nie widzisz tego?"
"Czego?"
"Nie uważasz, że jej nerdowskie wibracje są stymulujące?"
Finn na szczęście unika mojego wzroku. "Więcej tańca, mniej gadania."
"Naprawdę? Ani trochę nie kusi cię, żeby zobaczyć Sloane nago?"
Ostatnie Rozdziały
#154 Oficjalnie własność Knoxa Hartleya
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#153 Słodki punkt
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#152 Pani Sloane Hartley
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#151 Konkurs przysięgi
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#150 Największe dziecko
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#149 Pasujące nazwiska
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#148 Zagrajmy w grę
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#147 Królik Demon
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#146 Upodmiotowienie bierno-agresywne
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#145 Oferta końcowa
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026
Może Ci się spodobać 😍
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.












