Nie jesteś męczennikiem

W tej chwili uświadamiam sobie, że chyba powinienem był lepiej to przemyśleć. Powiedzieć to w sposób, który nie wydawałby się ciosem w żołądek.

Oczywiście, spodziewałem się złości. Trochę niedowierzania. Może nawet tego cichego rodzaju rozpaczy, której Knox rzadko komu pokazuje. Ale nie spodziewałem...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie