Zimny dzień w piekle

Kiedy w końcu schodzę na dół, zatrzymuję się na schodach, próbując policzyć znajome twarze. Tak, niektórych z tych ludzi pamiętam z tego przeklętego grilla z dobieraniem w pary. Ale jedna twarz w szczególności patrzy na mnie, jakbym była karaluchem na podłodze.

Jade.

Zapomniałam, że mój ojczym pra...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie