Rozdział 148 W ziemi

Todd odsunął się lekko w bok, ale nie dość szybko. Pocisk musnął zewnętrzną stronę jego lewego ramienia, rozrywając skórę. Krew natychmiast zaczęła sączyć się na zewnątrz i spłynęła po rękawie.

Zerknął na ranę.

Nawet nie drgnął.

Podniósł wzrok.

— Tamten strzał… to było za tych trzystu siedemdzie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie