Rozdział 161 Jestem tu na rozkaz pana Todda.

Była 2:17 w nocy, kiedy wrócili do kryjówki.

Storm czekał w drzwiach. Gdy zobaczył, jak Nora wysiada z samochodu, lewa dłoń wysunęła mu się z kieszeni.

— Proszę pani, wąchacz nie wychwycił żadnych nowych sygnałów od incydentu z Ianem.

— A co ze stanem tych trzech osób po wschodniej stronie?

— Ws...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie