Rozdział 50 Negocjacje

Leo roześmiał się głośno, jakby właśnie usłyszał dowcip stulecia.

— Ha! Wyglądam ci na trzylatka?

— Negocjować? Co za żart! Każdy, kto ma choć odrobinę rozumu, wie, że w chwili, kiedy zejdę z tej barierki, przez tamte drzwi wpadnie banda gliniarzy i mnie zgarnie!

— Mogę ci od razu powiedzieć: po ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie