Rozdział 32 Koledzy z klasy

– To kamień z dawnej kopalni, z najwyższej półki – znakomita barwa i czystość. Na aukcji poszedłby za grube miliony.

– Cóż, pan Evans jak zawsze w formie – nawet to, co znajduje od niechcenia, okazuje się skarbem.

– Naprawdę wyjątkowy. Panie Evans, biorę wszystkie kamienie tej jakości, jakie pan m...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie