Prawnie Uzależniona, Od Mojego Małżonka

Prawnie Uzależniona, Od Mojego Małżonka

Clara Whitfield · Zakończone · 271.8k słów

665
Gorące
35k
Wyświetlenia
615
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Świat Adeline zawalił się w jeden dzień: jej chłopak przyłapany na zdradzie, jej najlepsza przyjaciółka wspólniczką, i lekkomyślna, pełna żalu noc z jej wpływowym szefem.

Dno nie było wystarczająco głębokie—potem przyszło wezwanie od policji.

"Adeline? Ty i twój chłopak jesteście podejrzani o dystrybucję nielegalnych filmów. Przyjedźcie tutaj."

Na komisariacie jej przerażenie osiągnęło szczyt: dowody wideo nie były tym, co sugerowali, ale graficzną zdradą—jej chłopak i jej najlepsza przyjaciółka. Rozbita to za mało powiedziane.

Ale los zainterweniował tej samej nocy. Topiąc swoje smutki, napotkała wzrok Ronalda Williamsa. Zobaczył jej ból, a zanim noc dobiegła końca, zaoferował jej linę ratunkową owiniętą w śmiałość: "A może zostaniesz panią Williams?"

Pytanie nie było propozycją; było objawieniem. W tej chwili, pośród ruin jej życia, Adeline poczuła przerażający, elektryzujący pociąg.

Nie była tylko kuszona—była już uzależniona.

Cztery rozdziały aktualizowane codziennie...

Rozdział 1

Adeline Smith wciąż była otępiała, kiedy wyszła z komisariatu.

Wcześnie rano dostała telefon z prośbą, żeby stawiła się na posterunku i pomogła w śledztwie.

Kiedy usłyszała, że chodzi o to, iż ktoś potajemnie nagrał ją i jej chłopaka, Allena Jonesa, podczas seksu w hotelowym pokoju, odetchnęła z ulgą.

Przecież umówili się na „białe małżeństwo” aż do końca studiów, a tak naprawdę byli ze sobą dopiero po obronie. Na pewno policja się pomyliła.

Ale kiedy przyjechała i zobaczyła nagranie, kompletnie ją sparaliżowało.

Allen i jej najlepsza przyjaciółka, Emily Miller, leżeli nadzy w łóżku, złączeni w namiętnym splocie. Mało tego – bawili się w kajdanki i ostre SM. Nagranie było wyjątkowo dosadne, a na jednym z portali z filmami dla dorosłych miało już ponad dziesięć milionów wyświetleń.

Ponieważ Emily miała na twarzy maskę, policja uznała, że tą kobietą była Adeline.

W dzień swoich urodzin Adeline odkryła, że zdradził ją i chłopak, i najlepsza przyjaciółka.

Dotknęła palcami prezerwatywy i karty do pokoju hotelowego w kieszeni i poczuła gorzki, niemal karykaturalny absurd całej sytuacji.

Wybrała ten szczególny dzień, żeby zrobić Allenowi urodzinową niespodziankę, a on zafundował jej „niespodziankę” o wiele większego kalibru.

Odruchem chciała wyrzucić prezerwatywę do kosza, ale przypomniała sobie, że kupiła najdroższą markę, specjalnie na swój pierwszy raz, żeby wszystko było wyjątkowe. Ostatecznie więc się powstrzymała.

Dlaczego miałaby marnować pieniądze przez cudzą głupotę?

Kiedy tak siedziała zdołowana, zadzwonił telefon. To była Elisa Garcia, koleżanka z roku, która pytała, czy Adeline nie mogłaby za nią przyjść na zmianę do baru.

– Adeline, błagam cię, na kolanach proszę. Mój chłopak tak rzadko do mnie przyjeżdża!

Adeline westchnęła z rezygnacją. Wszyscy wokół się zabawiali, tylko ona miała zasuwać za kogoś na zmianie?

Już miała odmówić, kiedy Elisa dorzuciła:

– Oddam ci trzydzieści procent napiwków.

– Dobra, przyjdę.

Adeline głęboko wciągnęła powietrze. Stare porzekadło jednak miało sens – pech w miłości, szczęście w kasie. Przynajmniej zarobi.

Jako studentka projektowania biżuterii Adeline często dorabiała w barze. Była ładna, miała gadane jak rasowa krakowska handlarka, więc klienci bardzo ją lubili.

Tego wieczoru bar pękał w szwach z powodu dużej imprezy, a napiwki leciały jak z nieba. Adeline szybko wyrzuciła z głowy zdradzieckiego chłopaka i skupiła się na robocie.

Przeciskała się między ludźmi, cały czas wciskając kolejne drinki.

Elaine Wilson wypatrzyła ją od razu przy stoliku VIP.

Rzuciła okiem na swojego śmiertelnie poważnego brata i sięgnęła po termos z ręki Ronalda Williamsa.

– Ronald, ty naprawdę przyszłeś do baru pić wodę? Wszystko z tobą okej? Rozejrzyj się, ile tu ślicznych dziewczyn. Rodzina cię ciśnie, żebyś się wreszcie ożenił, i nawet ci nie stawiają wymagań. Byle kobieta by przeszła, nie?

Samo wspomnienie tego tematu wyprowadziło Ronalda z równowagi.

Odebrał jej termos i wziął duży łyk.

Od dziecka szykowany na spadkobiercę rodzinnego interesu, nigdy specjalnie nie zaprzątał sobie głowy romansami. A teraz nagle oczekują, że ożeni się od ręki? Absurd.

– Ale wiesz, sama „kobieta” to za mało. Powinna być ładna, mieć figurę jak należy i – co najważniejsze – być grzeczna i posłuszna – mruknęła Elaine, machając ręką. – Numer 01, podejdź tutaj.

Na ten okrzyk Adeline podeszła z uśmiechem.

– Słucham panią, co podać?

Zauważyła w uszach kobiety diamentowe kolczyki Louis Vuitton, więc natychmiast wyciągnęła najdroższą kartę win i posłała swój popisowy uśmiech.

– Te alkohole dotarły do nas dosłownie dziś rano.

– Jak go namówisz, żeby wypił jeden drink, zamawiam wszystko z tej strony – rzuciła Elaine, zerkając na Ronalda i widząc, jak jego twarz robi się coraz bardziej posępna.

Już był wkurzony, że dał się wyciągnąć Elaine „na kolację”, a nawet mu się nie śniło, że ona będzie chciała go tu swatać.

Jedno spojrzenie na Ronalda wystarczyło Adeline, żeby wiedzieć, że to będzie najtrudniejszy klient w całym lokalu.

Miał na sobie szyty na miarę garnitur, koszulę zapiętą pod samą szyję, wyglądał na człowieka zapiętego na ostatni guzik – i to dosłownie.

Tacy faceci byli zazwyczaj albo zupełnie oziębli, albo skrycie bardzo, bardzo rozpasani.

Przerzuciła wzrokiem ceny na karcie.

– Jest pani pewna?

– Tu jest moja karta. Jak on się napije chociaż jednego drinka, biorę wszystko z tej strony.

Widząc, że Elaine podaje jej czarno‑złotą kartę SVIP, Adeline uśmiechnęła się, przyjęła ją zgrabnym ruchem, po czym płynnie usiadła obok Ronalda.

Gdy Ronald natychmiast odsunął się na bok, Adeline uniosła brew. Przynajmniej nie próbował od razu łapać jej za kolano – to już był plus na jego korzyść.

– Proszę pana, ja mam na utrzymaniu schorowanych rodziców i małe dzieci… Cała rodzina żyje z tego, co tu zarobię. Nie da się pan namówić chociaż na jeden łyczek? – Podniosła kieliszek, robiąc najbardziej żałosną minę, jaką potrafiła.

Ronald nawet się nie poruszył, tylko patrzył na nią w milczeniu. Gra aktorska dziewczyny była koszmarna, gorsza niż u reklamowych gwiazdek, które jego firma zatrudniła w tym roku.

Twarz miała jednak niewątpliwie ładną, a zwłaszcza oczy – jakby mówiły za nią tysiąc rzeczy naraz. Jego podwładni śmiali się, że to „brzoskwiniowe oczy, co nawet na kundla potrafią spojrzeć z wielką czułością”.

Badawcze spojrzenie Ronalda sprawiło, że Adeline miała ochotę się cofnąć, ale kiedy pomyślała o tej prowizji z pięcioma zerami, znowu się uśmiechnęła.

– Proszę pana, może spróbuje pan wytrawnego Malbeca? Mogę dodać cynamonu i podgrzać, jak grzańca.

Wcześniej zauważyła jego termos. Wyglądał młodo, ale może jednak był już po czterdziestce?

Może zdrowie już nie to, więc pewnie nie przepada za mocnym alkoholem.

Elaine, stojąca obok, ledwo powstrzymywała śmiech.

– Kochana, oko to ty masz! Od razu widzisz, że z kondycją u pana to tak średnio, co?

– Nie piję – Ronald uniósł wzrok na Adeline, po czym dodał: – I nie płacę.

Adeline musiała w myślach kilka razy powtórzyć kwotę prowizji, żeby nie wyrwać się z soczystym przekleństwem.

– To… co chciałby pan się napić?

Ronald podał jej termos.

– Wody.

Adeline zacisnęła zęby i sięgnęła po termos, kiedy nagle inny klient na nią wpadł. Straciła równowagę i poleciała prosto na Ronalda.

Ronald błyskawicznie cofnął rękę i odchylił się do tyłu, żeby uniknąć zderzenia, ale Adeline i tak zdążyła złapać go za nadgarstek. Mrowiące uczucie momentalnie rozeszło się po jego ciele, na chwilę go paraliżując.

Klient za nią przepraszał jak najęty i w ramach rekompensaty zamówił dwie butelki wina. Adeline aż zaświeciły się oczy; natychmiast chwyciła pełny kieliszek ze stolika.

– Proszę pana, dziękuję za pomoc. Ja to wypiję, a pan niech już robi, jak uważa.

Odchyliła głowę i wychyliła kieliszek do dna.

Ronald tylko na nią patrzył, nic nie mówiąc i nie ruszając się z miejsca.

Widząc to, Adeline zacisnęła zęby i nalała sobie jeszcze dwa kieliszki.

– Za taką przysługę to samo „dziękuję” to za mało. Ja wypiję trzy, a pan tylko jeden łyczek, żeby mi zrobić przyjemność!

Zupełnie nie przejmując się miną Ronalda, opróżniła dwa kolejne kieliszki jeden po drugim.

Przy takiej piękności jak Adeline, która stoi i ciurkiem wlewa w siebie trzeciego drinka, ludzie wokół zaczęli ją zagrzewać okrzykami i brawami. Ronald spojrzał w te hipnotyzujące oczy, w duchu nazywając ją „małym lisem”, i w końcu z niechęcią wziął łyk.

– Dziś mam urodziny, to jeszcze raz się napiję za pana zdrowie! – Adeline wlała w siebie kolejne trzy kieliszki. Nawet Elaine zaczęła się niepokoić. – Kochana, nie musisz się tak zarzynać.

Adeline była już wyraźnie wstawiona i huknęła się na siedzenie obok Ronalda.

Może to przez alkohol, ale nagle poczuła falę żalu do całego świata.

– Naprawdę mam dziś urodziny – pociągnęła nosem, klepiąc kieszeń, w której wciąż leżała prezerwatywa i karta do hotelowego pokoju. – Wszystko miałam przygotowane, a ten dupek mi to zepsuł!

Kiedy przypomniała sobie seks-nagranie Allena i Emily, aż ją zagotowało od środka i zaczęła pić kieliszek za kieliszkiem.

Ronald patrzył, jak pije, z kamienną twarzą, nie odrywając wzroku od jej pięknych oczu.

Elaine nie wiedziała, co powiedzieć. Ronald wyglądał, jakby go ktoś zaczarował – gapił się na Adeline, cokolwiek by nie robiła, jakby ktoś pociągał za jego sznurki.

Bar miał zaraz zamykać. W krótkiej chwili, kiedy Elaine poszła do łazienki, para, która jeszcze przed chwilą siedziała przy stoliku, po prostu zniknęła!

W przytłumionym świetle hotelowego korytarza Adeline spojrzała na stojącego przed nią Ronalda, mając wrażenie, że to wszystko jest jakieś nierealne.

Jakoś tak wyszło, że karta do pokoju i prezerwatywa wypadły jej z kieszeni i leżały bezczelnie na widoku. Zanim zdążyła zareagować, sparaliżowana konsternacją, Ronald bez słowa schylił się i grzecznie jej je podał.

Patrząc na jego przystojną twarz, Adeline wyrwało się nagle, bez zastanowienia:

– Pójdziesz ze mną?

Ronald zacisnął usta, a potem naprawdę poszedł za nią do hotelu.

Kiedy weszli do zarezerwowanego przez nią luksusowego pokoju z łóżkiem king size, Adeline spojrzała na niego nieco zamglonym wzrokiem i przełknęła ślinę.

Wyraźne rysy twarzy, głębokie spojrzenie, mocno zaciśnięte usta – wyglądał o niebo lepiej niż ten zdradliwy Allen.

Przecież to właśnie na twarz Allena dała się nabrać, to jego aparycja ją złapała na haczyk.

Jaka właściwie jest różnica między miłością od pierwszego wejrzenia a zwykłym pożądaniem na widok ładnej buzi?

Dzisiaj miał być jej „ten dzień”, dzień, w którym w końcu straci dziewictwo. Pokój był bezzwrotny, prezerwatywy kupione, a przed nią stał facet jak z okładki magazynu. Zmarnować to wszystko – to by była dopiero zbrodnia.

Adeline podeszła bliżej, jej oddech stał się szybszy.

– Jeśli będziemy ze sobą spali, nie biorę żadnej odpowiedzialności za to, co będzie później.

Oczy Ronalda pociemniały, a w następnej chwili jego usta gwałtownie odnalazły jej wargi.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników