Prawnie Uzależniona, Od Mojego Małżonka

Prawnie Uzależniona, Od Mojego Małżonka

Clara Whitfield · Zakończone · 271.8k słów

665
Gorące
33.9k
Wyświetlenia
600
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Świat Adeline zawalił się w jeden dzień: jej chłopak przyłapany na zdradzie, jej najlepsza przyjaciółka wspólniczką, i lekkomyślna, pełna żalu noc z jej wpływowym szefem.

Dno nie było wystarczająco głębokie—potem przyszło wezwanie od policji.

"Adeline? Ty i twój chłopak jesteście podejrzani o dystrybucję nielegalnych filmów. Przyjedźcie tutaj."

Na komisariacie jej przerażenie osiągnęło szczyt: dowody wideo nie były tym, co sugerowali, ale graficzną zdradą—jej chłopak i jej najlepsza przyjaciółka. Rozbita to za mało powiedziane.

Ale los zainterweniował tej samej nocy. Topiąc swoje smutki, napotkała wzrok Ronalda Williamsa. Zobaczył jej ból, a zanim noc dobiegła końca, zaoferował jej linę ratunkową owiniętą w śmiałość: "A może zostaniesz panią Williams?"

Pytanie nie było propozycją; było objawieniem. W tej chwili, pośród ruin jej życia, Adeline poczuła przerażający, elektryzujący pociąg.

Nie była tylko kuszona—była już uzależniona.

Cztery rozdziały aktualizowane codziennie...

Rozdział 1

Adeline Smith wciąż była otępiała, kiedy wyszła z komisariatu.

Wcześnie rano dostała telefon z prośbą, żeby stawiła się na posterunku i pomogła w śledztwie.

Kiedy usłyszała, że chodzi o to, iż ktoś potajemnie nagrał ją i jej chłopaka, Allena Jonesa, podczas seksu w hotelowym pokoju, odetchnęła z ulgą.

Przecież umówili się na „białe małżeństwo” aż do końca studiów, a tak naprawdę byli ze sobą dopiero po obronie. Na pewno policja się pomyliła.

Ale kiedy przyjechała i zobaczyła nagranie, kompletnie ją sparaliżowało.

Allen i jej najlepsza przyjaciółka, Emily Miller, leżeli nadzy w łóżku, złączeni w namiętnym splocie. Mało tego – bawili się w kajdanki i ostre SM. Nagranie było wyjątkowo dosadne, a na jednym z portali z filmami dla dorosłych miało już ponad dziesięć milionów wyświetleń.

Ponieważ Emily miała na twarzy maskę, policja uznała, że tą kobietą była Adeline.

W dzień swoich urodzin Adeline odkryła, że zdradził ją i chłopak, i najlepsza przyjaciółka.

Dotknęła palcami prezerwatywy i karty do pokoju hotelowego w kieszeni i poczuła gorzki, niemal karykaturalny absurd całej sytuacji.

Wybrała ten szczególny dzień, żeby zrobić Allenowi urodzinową niespodziankę, a on zafundował jej „niespodziankę” o wiele większego kalibru.

Odruchem chciała wyrzucić prezerwatywę do kosza, ale przypomniała sobie, że kupiła najdroższą markę, specjalnie na swój pierwszy raz, żeby wszystko było wyjątkowe. Ostatecznie więc się powstrzymała.

Dlaczego miałaby marnować pieniądze przez cudzą głupotę?

Kiedy tak siedziała zdołowana, zadzwonił telefon. To była Elisa Garcia, koleżanka z roku, która pytała, czy Adeline nie mogłaby za nią przyjść na zmianę do baru.

– Adeline, błagam cię, na kolanach proszę. Mój chłopak tak rzadko do mnie przyjeżdża!

Adeline westchnęła z rezygnacją. Wszyscy wokół się zabawiali, tylko ona miała zasuwać za kogoś na zmianie?

Już miała odmówić, kiedy Elisa dorzuciła:

– Oddam ci trzydzieści procent napiwków.

– Dobra, przyjdę.

Adeline głęboko wciągnęła powietrze. Stare porzekadło jednak miało sens – pech w miłości, szczęście w kasie. Przynajmniej zarobi.

Jako studentka projektowania biżuterii Adeline często dorabiała w barze. Była ładna, miała gadane jak rasowa krakowska handlarka, więc klienci bardzo ją lubili.

Tego wieczoru bar pękał w szwach z powodu dużej imprezy, a napiwki leciały jak z nieba. Adeline szybko wyrzuciła z głowy zdradzieckiego chłopaka i skupiła się na robocie.

Przeciskała się między ludźmi, cały czas wciskając kolejne drinki.

Elaine Wilson wypatrzyła ją od razu przy stoliku VIP.

Rzuciła okiem na swojego śmiertelnie poważnego brata i sięgnęła po termos z ręki Ronalda Williamsa.

– Ronald, ty naprawdę przyszłeś do baru pić wodę? Wszystko z tobą okej? Rozejrzyj się, ile tu ślicznych dziewczyn. Rodzina cię ciśnie, żebyś się wreszcie ożenił, i nawet ci nie stawiają wymagań. Byle kobieta by przeszła, nie?

Samo wspomnienie tego tematu wyprowadziło Ronalda z równowagi.

Odebrał jej termos i wziął duży łyk.

Od dziecka szykowany na spadkobiercę rodzinnego interesu, nigdy specjalnie nie zaprzątał sobie głowy romansami. A teraz nagle oczekują, że ożeni się od ręki? Absurd.

– Ale wiesz, sama „kobieta” to za mało. Powinna być ładna, mieć figurę jak należy i – co najważniejsze – być grzeczna i posłuszna – mruknęła Elaine, machając ręką. – Numer 01, podejdź tutaj.

Na ten okrzyk Adeline podeszła z uśmiechem.

– Słucham panią, co podać?

Zauważyła w uszach kobiety diamentowe kolczyki Louis Vuitton, więc natychmiast wyciągnęła najdroższą kartę win i posłała swój popisowy uśmiech.

– Te alkohole dotarły do nas dosłownie dziś rano.

– Jak go namówisz, żeby wypił jeden drink, zamawiam wszystko z tej strony – rzuciła Elaine, zerkając na Ronalda i widząc, jak jego twarz robi się coraz bardziej posępna.

Już był wkurzony, że dał się wyciągnąć Elaine „na kolację”, a nawet mu się nie śniło, że ona będzie chciała go tu swatać.

Jedno spojrzenie na Ronalda wystarczyło Adeline, żeby wiedzieć, że to będzie najtrudniejszy klient w całym lokalu.

Miał na sobie szyty na miarę garnitur, koszulę zapiętą pod samą szyję, wyglądał na człowieka zapiętego na ostatni guzik – i to dosłownie.

Tacy faceci byli zazwyczaj albo zupełnie oziębli, albo skrycie bardzo, bardzo rozpasani.

Przerzuciła wzrokiem ceny na karcie.

– Jest pani pewna?

– Tu jest moja karta. Jak on się napije chociaż jednego drinka, biorę wszystko z tej strony.

Widząc, że Elaine podaje jej czarno‑złotą kartę SVIP, Adeline uśmiechnęła się, przyjęła ją zgrabnym ruchem, po czym płynnie usiadła obok Ronalda.

Gdy Ronald natychmiast odsunął się na bok, Adeline uniosła brew. Przynajmniej nie próbował od razu łapać jej za kolano – to już był plus na jego korzyść.

– Proszę pana, ja mam na utrzymaniu schorowanych rodziców i małe dzieci… Cała rodzina żyje z tego, co tu zarobię. Nie da się pan namówić chociaż na jeden łyczek? – Podniosła kieliszek, robiąc najbardziej żałosną minę, jaką potrafiła.

Ronald nawet się nie poruszył, tylko patrzył na nią w milczeniu. Gra aktorska dziewczyny była koszmarna, gorsza niż u reklamowych gwiazdek, które jego firma zatrudniła w tym roku.

Twarz miała jednak niewątpliwie ładną, a zwłaszcza oczy – jakby mówiły za nią tysiąc rzeczy naraz. Jego podwładni śmiali się, że to „brzoskwiniowe oczy, co nawet na kundla potrafią spojrzeć z wielką czułością”.

Badawcze spojrzenie Ronalda sprawiło, że Adeline miała ochotę się cofnąć, ale kiedy pomyślała o tej prowizji z pięcioma zerami, znowu się uśmiechnęła.

– Proszę pana, może spróbuje pan wytrawnego Malbeca? Mogę dodać cynamonu i podgrzać, jak grzańca.

Wcześniej zauważyła jego termos. Wyglądał młodo, ale może jednak był już po czterdziestce?

Może zdrowie już nie to, więc pewnie nie przepada za mocnym alkoholem.

Elaine, stojąca obok, ledwo powstrzymywała śmiech.

– Kochana, oko to ty masz! Od razu widzisz, że z kondycją u pana to tak średnio, co?

– Nie piję – Ronald uniósł wzrok na Adeline, po czym dodał: – I nie płacę.

Adeline musiała w myślach kilka razy powtórzyć kwotę prowizji, żeby nie wyrwać się z soczystym przekleństwem.

– To… co chciałby pan się napić?

Ronald podał jej termos.

– Wody.

Adeline zacisnęła zęby i sięgnęła po termos, kiedy nagle inny klient na nią wpadł. Straciła równowagę i poleciała prosto na Ronalda.

Ronald błyskawicznie cofnął rękę i odchylił się do tyłu, żeby uniknąć zderzenia, ale Adeline i tak zdążyła złapać go za nadgarstek. Mrowiące uczucie momentalnie rozeszło się po jego ciele, na chwilę go paraliżując.

Klient za nią przepraszał jak najęty i w ramach rekompensaty zamówił dwie butelki wina. Adeline aż zaświeciły się oczy; natychmiast chwyciła pełny kieliszek ze stolika.

– Proszę pana, dziękuję za pomoc. Ja to wypiję, a pan niech już robi, jak uważa.

Odchyliła głowę i wychyliła kieliszek do dna.

Ronald tylko na nią patrzył, nic nie mówiąc i nie ruszając się z miejsca.

Widząc to, Adeline zacisnęła zęby i nalała sobie jeszcze dwa kieliszki.

– Za taką przysługę to samo „dziękuję” to za mało. Ja wypiję trzy, a pan tylko jeden łyczek, żeby mi zrobić przyjemność!

Zupełnie nie przejmując się miną Ronalda, opróżniła dwa kolejne kieliszki jeden po drugim.

Przy takiej piękności jak Adeline, która stoi i ciurkiem wlewa w siebie trzeciego drinka, ludzie wokół zaczęli ją zagrzewać okrzykami i brawami. Ronald spojrzał w te hipnotyzujące oczy, w duchu nazywając ją „małym lisem”, i w końcu z niechęcią wziął łyk.

– Dziś mam urodziny, to jeszcze raz się napiję za pana zdrowie! – Adeline wlała w siebie kolejne trzy kieliszki. Nawet Elaine zaczęła się niepokoić. – Kochana, nie musisz się tak zarzynać.

Adeline była już wyraźnie wstawiona i huknęła się na siedzenie obok Ronalda.

Może to przez alkohol, ale nagle poczuła falę żalu do całego świata.

– Naprawdę mam dziś urodziny – pociągnęła nosem, klepiąc kieszeń, w której wciąż leżała prezerwatywa i karta do hotelowego pokoju. – Wszystko miałam przygotowane, a ten dupek mi to zepsuł!

Kiedy przypomniała sobie seks-nagranie Allena i Emily, aż ją zagotowało od środka i zaczęła pić kieliszek za kieliszkiem.

Ronald patrzył, jak pije, z kamienną twarzą, nie odrywając wzroku od jej pięknych oczu.

Elaine nie wiedziała, co powiedzieć. Ronald wyglądał, jakby go ktoś zaczarował – gapił się na Adeline, cokolwiek by nie robiła, jakby ktoś pociągał za jego sznurki.

Bar miał zaraz zamykać. W krótkiej chwili, kiedy Elaine poszła do łazienki, para, która jeszcze przed chwilą siedziała przy stoliku, po prostu zniknęła!

W przytłumionym świetle hotelowego korytarza Adeline spojrzała na stojącego przed nią Ronalda, mając wrażenie, że to wszystko jest jakieś nierealne.

Jakoś tak wyszło, że karta do pokoju i prezerwatywa wypadły jej z kieszeni i leżały bezczelnie na widoku. Zanim zdążyła zareagować, sparaliżowana konsternacją, Ronald bez słowa schylił się i grzecznie jej je podał.

Patrząc na jego przystojną twarz, Adeline wyrwało się nagle, bez zastanowienia:

– Pójdziesz ze mną?

Ronald zacisnął usta, a potem naprawdę poszedł za nią do hotelu.

Kiedy weszli do zarezerwowanego przez nią luksusowego pokoju z łóżkiem king size, Adeline spojrzała na niego nieco zamglonym wzrokiem i przełknęła ślinę.

Wyraźne rysy twarzy, głębokie spojrzenie, mocno zaciśnięte usta – wyglądał o niebo lepiej niż ten zdradliwy Allen.

Przecież to właśnie na twarz Allena dała się nabrać, to jego aparycja ją złapała na haczyk.

Jaka właściwie jest różnica między miłością od pierwszego wejrzenia a zwykłym pożądaniem na widok ładnej buzi?

Dzisiaj miał być jej „ten dzień”, dzień, w którym w końcu straci dziewictwo. Pokój był bezzwrotny, prezerwatywy kupione, a przed nią stał facet jak z okładki magazynu. Zmarnować to wszystko – to by była dopiero zbrodnia.

Adeline podeszła bliżej, jej oddech stał się szybszy.

– Jeśli będziemy ze sobą spali, nie biorę żadnej odpowiedzialności za to, co będzie później.

Oczy Ronalda pociemniały, a w następnej chwili jego usta gwałtownie odnalazły jej wargi.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

700.8k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

516.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

403.8k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

714.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

384.8k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

752.9k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

419.3k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

261.6k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?