
Prawnie Uzależniona, Od Mojego Małżonka
Clara Whitfield · Zakończone · 237.8k słów
Wstęp
Dno nie było wystarczająco głębokie—potem przyszło wezwanie od policji.
"Adeline? Ty i twój chłopak jesteście podejrzani o dystrybucję nielegalnych filmów. Przyjedźcie tutaj."
Na komisariacie jej przerażenie osiągnęło szczyt: dowody wideo nie były tym, co sugerowali, ale graficzną zdradą—jej chłopak i jej najlepsza przyjaciółka. Rozbita to za mało powiedziane.
Ale los zainterweniował tej samej nocy. Topiąc swoje smutki, napotkała wzrok Ronalda Williamsa. Zobaczył jej ból, a zanim noc dobiegła końca, zaoferował jej linę ratunkową owiniętą w śmiałość: "A może zostaniesz panią Williams?"
Pytanie nie było propozycją; było objawieniem. W tej chwili, pośród ruin jej życia, Adeline poczuła przerażający, elektryzujący pociąg.
Nie była tylko kuszona—była już uzależniona.
Cztery rozdziały aktualizowane codziennie...
Rozdział 1
Adeline Smith była jeszcze oszołomiona, gdy wyszła ze stacji policji.
Tego ranka otrzymała telefon z prośbą o przyjście na komisariat, aby pomóc w dochodzeniu.
Kiedy się dowiedziała, że powód to tajemnie nakręcony filmik, na którym ona i jej chłopak Allen Jones uprawiają seks w pokoju hotelowym, odetchnęła z ulgą.
Zgodzili się na relację platoniczną i nie mieli seksu aż do ukończenia college'u, więc policja musiała popełnić błąd.
Ale gdy dotarła na stację i zobaczyła nagranie, była kompletnie zszokowana.
Allen i jej najlepsza przyjaciółka Emily Miller byli nagie w łóżku, eksperymentując nawet z bondage'em i S&M. Materiał był dosadny, a ich wideo miało już ponad dziesięć milionów wyświetleń na stronie pornograficznej.
Ponieważ Emily nosiła maskę, policja naturalnie założyła, że kobieta to Adeline.
W dniu jej urodzin Adeline została zdradzona zarówno przez chłopaka, jak i najlepszą przyjaciółkę.
Dotykając prezerwatyw i karty magnetycznej w kieszeni, mogła tylko docenić gorzką ironię.
Planowała zaskoczyć Allena w swoje urodziny, ale to właśnie on sprawił, że otrzymała jeszcze większy szok.
Adeline instynktownie chciała wyrzucić prezerwatywy do kosza, ale pamiętając, że wydała fortunę na najdroższe, przeznaczone na pierwszy raz, zmieniła zdanie.
Po co marnować swoje pieniądze z powodu cudzego błędu?
Właśnie gdy czuła się przygnębiona, zadzwonił telefon. Jej koleżanka z klasy, Elisa Garcia, dzwoniła, prosząc o zastępstwo w barze.
"Adeline, proszę, błagam cię. Mój chłopak rzadko ma okazję nas odwiedzić!"
Adeline westchnęła z frustracją. Wszyscy inni mieli swoje miłostki, a ona musiała pracować?
Właśnie gdy miała odmówić, Elisa dodała: "Dam ci 30% napiwków."
"Dobra, zrobię to!"
Adeline głęboko wydechła.
Stare przysłowie miało rację—pech w miłości, szczęście w pieniądzach. A pieniądze były tym, czego teraz najbardziej potrzebowała.
Studiowanie projektowania biżuterii oznaczało częste zakupy próbek kamieni szlachetnych, więc Adeline często podejmowała dodatkowe zmiany jako barmańska, żeby dorobić.Była piękna i miała srebrny język, co sprawiło, że była popularna w barze.
Tego wieczoru bar organizował ważne wydarzenie – pełen dom, duże napiwki. Adeline szybko zapomniała o swoim zdradzającym chłopaku i poświęciła się całkowicie zarabianiu pieniędzy.
Przeplatała się przez tłum, nieustannie sprzedając drinki.
Elaine Wilson od razu dostrzegła ją z loży VIP.
Popatrzywszy na spokojnego Ronalda Williamsa obok siebie, wyjęła mu termos.
"Ronaldzie, przychodzisz do baru tylko po wodę? Jesteś chory? Popatrz na te przepiękne kobiety! Twój dziadek naciska na ciebie, żebyś się ożenił, a nawet nie określił warunków – każda kobieta się nada!"
Wzmianka o tym zirytowała Ronalda.
Chwycił z powrotem swój termos i wziął duży łyk.
Od dziecka wychowywany jako dziedzic rodziny, nigdy nie miał czasu na randki, a teraz oczekują od niego natychmiastowego ślubu? Muszą mieć marzenia!
"Bycie kobietą to za mało. Powinna być ładna, mieć dobrą figurę, a co najważniejsze, być posłuszna," powiedziała Elaine machając ręką. "Numer 01, podejdź tutaj."
Słysząc, że ktoś ją woła, Adeline podeszła z uśmiechem. "Czego mogę Panią uszczęśliwić?"
Spojrzała na najnowsze diamentowe kolczyki zdobiące uszy Elaine, natychmiast wyciągnęła najdroższe menu drinków i mrugnęła swoim charakterystycznym uśmiechem. "To wszystko wina, które dotarły dziś rano."
"Jeśli uda ci się namówić go na wypicie jednej szklanki, zamówię wszystko z tej strony." Elaine spojrzała na Ronalda, zauważając, że jego mina staje się ponura.
Zaproponował Elaine kolację tylko dlatego, że czuł się zaniepokojony, nie spodziewając się, że będzie próbowała mu wcisnąć kobiety.
Adeline spojrzała na Ronalda i wiedziała, że to typ klienta, którego barmani nie lubią.
Jego dopasowany garnitur, zapięta na wszystkie guziki koszula, cała estetyka celibatu.
Tacy ludzie byli albo kompletnie zimni, albo dzikie bestie w łóżku.
Sprawdziła jeszcze raz ceny na karcie menu. "Pani, czy na pewno?""Proszę, oto moja wizytówka. On wypija jedną szklankę, ja kupuję całą stronę." Elaine podała czarną kartę SVIP. Adeline przyjęła ją z uśmiechem i płynnie usiadła obok Ronalda.
Zauważając, jak Ronald instynktownie oddala się od niej, Adeline uniosła lekko brew. Nie próbowała go wykorzystać – to był dobry znak.
"Pan, mam starzejących się rodziców i małe dzieci do utrzymania. Cała moja rodzina polega na mnie, żeby zarabiać pieniądze. Czy mógłby pan po prostu wypić łyk?" Podniosła szklankę z żałosnym wyrazem twarzy.
Ronald nie ruszył się, tylko milcząc ją obserwował.
Dla niego gra aktorska Adeline była okropna – gorsza niż ambasadorzy marki, których firma wybrała w tym roku.
Jej twarz była ładna, zwłaszcza te ekspresywne oczy, które wydawały się mówić wiele, spoglądając na wszystkich z taką intensywnością.
Badawcze spojrzenie Ronalda sprawiło, że Adeline chciała się wycofać, ale myśląc o pokaźnej prowizji, znów się uśmiechnęła. "Pan, czy chciałby pan spróbować Malbeca? Mogę dodać odrobinę cynamonu i podgrzać dla pana?"
Zauważyła termos Ronalda. Choć wyglądał młodo, być może był człowiekiem w średnim wieku z problemami zdrowotnymi?
Prawdopodobnie nie mógł pić mocnych trunków.
Elaine obok nich ledwo powstrzymywała swój śmiech. "Kochanie, masz dobre spostrzeżenie! Widzisz, że jest za słaby na mocne napoje?"
"Niczego nie piję," Ronald spojrzał na Adeline, dodając, "Ani nie płacę."
Adeline w milczeniu powtórzyła sobie kwotę prowizji, żeby powstrzymać chęć przeklinania go. "To co by pan chciał wypić?"
Ronald podał jej swój termos. "Ciepłą wodę."
Adeline zaciskała zęby, sięgając po termos, kiedy nagle inny klient wpadł na nią. Straciła równowagę i upadła w kierunku Ronalda.
Ronald szybko wycofał swoją dłoń, odchylając się, żeby uniknąć kontaktu, ale Adeline i tak zdołała złapać go za nadgarstek. Mrowienie natychmiast rozprzestrzeniło się po całym jego ciele, pozostawiając go sparaliżowanym.Klient za nią przepraszał wielokrotnie, nawet zamawiając dwie butelki wina jako rekompensatę. Adeline miała przebłysk inspiracji i chwyciła pełny kieliszek ze stołu. "Pan, dziękuję za próbę pomocy. Wypiję to, a pan może zrobić, co zechce."
Odchyliła głowę do tyłu i wypiła cały kieliszek.
Ronald nie powiedział ani słowa i się nie ruszył.
Widząc to, Adeline zebrała się w sobie i nalała jeszcze dwa kieliszki. "Nie ma potrzeby wdzięczności za twoją życzliwość. Ja wypiję trzy kieliszki, a ty weź jednego łyk - tylko po to, aby ocalić moją twarz!"
Ignorując jakiekolwiek wyraz twarzy, jaki mógł mieć Ronald, wypiła kolejne dwa kieliszki jednym tchem.
Ludzie wokół zaczęli ją dopingować. Ronald spojrzał na jej piękną, uwodzicielską twarz, słowo "przebiegłość" mignęło mu przez myśl, zanim niechętnie wziął łyk.
"Dziś mam urodziny, pozwól mi znów cię uczcić!" Widząc, że Ronald wreszcie wypija, Adeline szybko wypiła jeszcze trzy kieliszki.
Nawet Elaine zaczęła się martwić. "Kochanie, nie musisz tak ostro."
Adeline zaczęła już być podchmielona, rozsiadając się swobodnie obok Ronalda.
Może to był alkohol, ale nagle poczuła fale żalu.
"To naprawdę moje urodziny dzisiaj." Szlochała głośno, poklepując kieszeń, gdzie leżały prezerwatywy i karta klucza. "Miałam wszystko gotowe na niezapomnianą noc, a Allen to zepsuł, ten drań!"
Myśląc o taśmie seksualnej Allena i Emily, Adeline poczuła niepokój i zaczęła pić kieliszek za kieliszkiem.
Ronald patrzył na nią bez wyrazu, jego spojrzenie nie opuszczało jej pięknych oczu.
Było tak, jakby był pod jakimś zaklęciem, wpatrując się w każdy ruch Adeline.
Bar miał się właśnie zamknąć. W krótkim momencie, gdy Elaine odwróciła się, aby skorzystać z toalety, ci dwaj, którzy siedzieli przy stole, zniknęli!
Pod przygasłym światłem hotelowym, Adeline patrzyła na Ronalda przed sobą, czując, że nic nie jest prawdziwe.
Wcześniej prezerwatywy i karta klucza wypadły jej z kieszeni, zostały podniesione przez długie, eleganckie palce Ronalda.
Patrząc na jego przystojną twarz, Adeline znalazła się pytając, jakby była opętana, "Chcesz iść ze mną?"
Ostatnie Rozdziały
#232 Rozdział 232: Ostateczny wniosek
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026#231 Rozdział 231: Propozycja
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026#230 Rozdział 230: Konferencja prasowa
Ostatnia Aktualizacja: 1/3/2026#229 Rozdział 229: Allen zostaje aresztowany
Ostatnia Aktualizacja: 1/3/2026#228 Rozdział 228 Pułapka
Ostatnia Aktualizacja: 1/2/2026#227 Rozdział 227 Zniknięcie Rhiannon
Ostatnia Aktualizacja: 1/2/2026#226 Rozdział 226: Udane ratowanie
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#225 Rozdział 225 Ratowanie
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#224 Rozdział 224 Wyjazd za granicę
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025#223 Rozdział 223 Różowy diament należy do Ciebie
Ostatnia Aktualizacja: 12/31/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












