Rozdział 158

Z perspektywy Margot

Obudziłam się powoli.

Nie od razu - tylko w fragmentach, gdy moje zmysły zaczęły się stopniowo aktywować jeden po drugim...

Czułam ciepło za moimi plecami.

Równomierne wznoszenie i opadanie oddechu.

Ramię mocno owinięte wokół mojej talii, trzymające mnie w miejscu, jakb...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie