Rozdział 165

Margot's punkt widzenia

Wpatrywałam się w moją tacę, lekko oszołomiona.

Była prawie pusta.

Nie czysta, nie, nie wylizałam talerza jak Leo zazwyczaj by to zrobił, ale zjadłam znacznie więcej niż planowałam. Więcej niż zazwyczaj udaje mi się zjeść w normalny dzień.

Mój żołądek był pełny. Ciepły. S...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie