Rozdział 107

Elsa

Sterylny zapach antyseptyków i leków uderzył mnie w nozdrza, gdy przeszłam przez przesuwane drzwi centrum medycznego. Cały ranek spędziłam, przeglądając opcje, dzwoniąc do kontaktów i badając leczenie, o którym wspomniał Drake.

"Cholera," mruknęłam pod nosem, przeczesując drżącą ręką nieumyte...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie