Prywatna Zabawka Alfy

Prywatna Zabawka Alfy

Eve Frost · Zakończone · 270.1k słów

705
Gorące
122.2k
Wyświetlenia
3.9k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Drake,” wyszeptałam pilnie, próbując odepchnąć się od jego piersi. „Ktoś jest na zewnątrz.”
„Niech słyszą,” warknął, wpychając się we mnie głębiej.
Zatkało mnie, doznanie było zbyt intensywne, bym mogła się oprzeć.
„Proszę,” błagałam, mój głos ledwo słyszalny. „Nie tak. Za głęboko. Ktoś tam jest—”
„Niech wiedzą, do kogo należysz,” powiedział Drake, przyspieszając tempo.
Telefon na jego biurku zadzwonił, przenikliwie i natarczywie. Usta Drake’a wykrzywiły się w okrutnym uśmiechu.
„Odbierz,” rozkazał, nie przerywając ruchów.
„Co? Nie mogę—”
Sięgnął i nacisnął przycisk głośnomówiący, jego druga ręka wciąż trzymała mnie za biodro z siłą, która mogła zostawić siniaki.
„Biuro pana Stone’a,” udało mi się powiedzieć, walcząc, by utrzymać głos w ryzach, podczas gdy on nadal się we mnie poruszał.
„Elsa?” Zaniepokojony głos Kayli wypełnił pokój. „Wszyscy czekamy w sali konferencyjnej. Minęło już piętnaście minut od ustalonego czasu.”
Oczy Drake’a spotkały się z moimi, nadal poruszając się we mnie, wyzywając mnie, bym nas zdradziła.
„Ja—” „Przepraszam, Kayla. My tylko... kończymy pewne ważne... sprawy.”

Elsa Hale jest Omegą wielokrotnie rozdzieraną przez los. W surowej hierarchii Stada Obsidianu jej istnienie jest jak pył w cieniu—pogardzana, wykorzystywana, lecz nigdy naprawdę dostrzegana. Jej matka cierpi na zatrucie srebrem, a kosztowne leczenie zaciska się wokół ich szyj jak pętla. A Drake Stone, bezwzględny Alfa Stada Obsidianu, wiąże ją przy sobie na dziesięć lat kontraktem: zapewnia jej ochronę, ale odbiera godność; posiada jej ciało, ale odrzuca jej duszę.

„Jesteś tylko moją tymczasową towarzyszką, Elso,” jego złote oczy palą jej skórę w ciemności, „nie oczekuj niczego więcej.”

Jednak gdy Elsa zwija się na podłodze swojego mieszkania, jej palce muskają płaski brzuch, nadal myśli o tym nienarodzonym dziecku. Teraz, gdy Drake publicznie wybrał inną kobietę. W dziesiątym roku kontraktu, Elsa ucieka. Drake, z opóźnieniem uświadamiając sobie swoją miłość, czy kiedykolwiek zdoła ją odzyskać?

Rozdział 1

Elsa

Czułam jego wzrok na sobie z drugiej strony stołu. Mimo że wokół mnie siedziało tuzin członków stada Czarny Obsydian, przy długim mahoniowym stole w posiadłości rodziny Stone, byłam świadoma tylko jego.

Drake Stone. Mój Alfa. Mój pracodawca. Mój dręczyciel.

Cholera jasna, dlaczego on nadal tak na mnie działa? Jako jedna z nielicznych Omeg w stadzie Czarny Obsydian, przyzwyczaiłam się do bycia obserwowaną. Rodzina Stone kontrolowała rdzeń stada od pokoleń, a także ich posiadłość.

Jego noga wyciągnęła się pod stołem, celowo zahaczając o moją kostkę. Jestem jego asystentką na wysokim stanowisku i kochanką. Trzymaj się, Elsa.

"Muszę się odświeżyć," wymamrotałam, wstając z miejsca. Kilku członków stada spojrzało na mnie, ale tylko na chwilę. Ruchy Omegi nie były warte śledzenia.

Wymknęłam się z jadalni, wypuszczając oddech dopiero, gdy dotarłam do korytarza na drugim piętrze. Moja macica skurczyła się boleśnie - coś było nie tak. Inaczej niż zwykłe comiesięczne skurcze. Czułam się źle od tygodni. Cholera, to boli bardziej niż zwykle. Coś jest zdecydowanie nie tak.

"Uciekasz, Elso?"

Zamarłam. Drake stał na końcu korytarza, jego wysoka sylwetka blokowała światło. Podążył za mną. Moje serce waliło w piersi, jakby chciało uciec - dokładnie tak, jak ja.

"Potrzebowałam chwili," powiedziałam, cofając się instynktownie. Moje ciało już mnie zdradzało, przygotowując się na jego obecność - wilgoć między udami, przyspieszone tętno. Zdradliwe ciało. Zdradliwa biologia.

Jego nozdrza rozchyliły się. "Twój zapach się zmienił. Coś jest inaczej."

Zanim zdążyłam zaprotestować, był już obok mnie, jedną ręką chwytając moją nadgarstek, drugą otwierając drzwi. Jego prywatne pokoje. Wepchnął mnie do środka i zamknął drzwi za nami. Nie, nie, nie. Nie tutaj, gdy cała jego rodzina jest na dole.

"Drake, to rodzinne spotkanie, nie możemy—"

"Nie mogę?" Jego oczy błysnęły złotem, wilcze oczy zastąpiły ludzkie. "Po dziesięciu latach nadal kwestionujesz, co mogę, a czego nie mogę z tobą robić?"

Przycisnął mnie do drzwi, jego usta przy mojej szyi. Nikt nie wiedział - oficjalnie byłam tylko jego asystentką, podczas gdy Vera Horton była jego prawdziwą partnerką. Nie taka jednorazowa Omega jak ja.

"Doprowadzasz mnie do szaleństwa," warknął, rozdzierając moją bluzkę. Czułam, jak guziki pękają i rozsypują się po podłodze.

Próbowałam go odepchnąć, ręce płasko na jego piersi. "Proszę, nie tutaj. Twoja rodzina—" Usłyszą nas.

Jego odpowiedzią był głęboki warkot, gdy odwrócił mnie, podciągając moją spódnicę wokół talii. "Wiedzą, że lepiej nie przerywać mi."

Jego zęby musnęły mały czarny znamię na karku. Boże, nienawidzę, jak bardzo się podniecam, jak moje ciało się poddaje, podczas gdy mój umysł krzyczy w proteście.

Nagle, ostry ból przeszył mój brzuch. Nie zwykły ból pożądania, ale coś nie tak - głęboko nie tak. Jakby coś we mnie się rozrywało.

"Drake, przestań!" wysapałam. "Coś jest nie tak. To boli!"

Nie przestał. Ból się nasilił, a w desperacji ugryzłam jego przedramię, wystarczająco mocno, by wywołać krwawienie.

Odsunął się, warcząc. "Co do cholery, Elso?"

Upadłam na podłogę, kuląc się wokół brzucha. "To boli," jęknęłam. Ból był inny niż cokolwiek, co wcześniej czułam, przechodząc przez miednicę falami.

Oczy Drake'a zwęziły się, gdy zauważył krew spływającą po moich udach. Powąchał, a potem się odsunął, poprawiając ubranie. Jego wyraz twarzy zmienił się z pożądania na chłodną obojętność w sekundach.

"Twój cykl jest wcześniej," powiedział obojętnie. "Użyj tylnego schodka. Nie pozwól, żeby to wpłynęło na spotkanie stada." Ani śladu troski. Mogłabym umierać, a on nadal priorytetowałby swoje pieprzone stado.

Ledwo dotarłam do szpitala. Słowa lekarza z izby przyjęć dudniły mi w głowie: "Byłaś w ciąży. Wczesne poronienie. Wiedziałaś?"

Nie wiedziałam. Sześć tygodni. Dziecko Drake'a. Stracone. Dziecko. Nosiłam dziecko. I teraz go nie ma, zanim nawet wiedziałam, że istnieje.

"Czy twój partner przyjdzie?" zapytała pielęgniarka.

"Nie mam partnera," wyszeptałam. Tylko kontrakt. Tylko interesy. Tylko dekada mojego życia podpisana na rzecz mężczyzny, który widzi we mnie wygodną dziurę do pieprzenia.

Następnego dnia, po raz pierwszy od dziesięciu lat, nie pojawiłam się w Stone Industries. Spędziłam dzień w szpitalnym łóżku, wpatrując się w sufit, zastanawiając się, jak tu trafiłam—Omega uwięziona w dziesięcioletnim kontrakcie z Alfą, który widzi we mnie tylko własność. Jak mogłam do tego dopuścić?

Myśli wróciły do tej nocy sprzed dziesięciu lat. Klub Eclipse—ekskluzywne miejsce, gdzie potężne wilkołaki załatwiały interesy z dala od ciekawskich oczu. Byłam zdesperowana, koszty leczenia zatrucia srebrem mojej matki rosły z dnia na dzień. Żadne ubezpieczenie nie obejmowałoby Omegi z jej stanem.

Pamiętam ciężar tacy w moich rękach, gdy podawałam drinki, jak oczy Drake'a zatrzymały się na mnie z drugiego końca sali. Przywołał mnie do swojego stolika, te złote oczy oceniały mnie jak towar.

"Nieparowana Omega," powiedział, nozdrza mu się rozszerzyły. "Pracująca tutaj, z wszystkich miejsc."

"Potrzebuję pieniędzy," odpowiedziałam, śmielej niż Omega powinna zwracać się do Alfy.

Tej nocy, po mojej zmianie, czekał w swoim czarnym Bentleyu. "Mam dla ciebie propozycję."

Warunki były jasne: dziesięcioletni kontrakt. Publicznie miałam być jego asystentką, prywatnie jego tymczasową partnerką. Wynagrodzenie pokryłoby więcej niż koszty leczenia mojej matki. W zamian należałam do niego—wyłącznie.

"Podpisz tutaj," powiedział, przesuwając podwójne kontrakty na stole w swoim domu. "Kontrakt o pracę dla pozorów. Kontrakt partnerski dla rzeczywistości."

Podpisałam oba, długopis ciężki w mojej ręce. Jego uśmiech, gdy zabierał kontrakty, przeszył mnie dreszczem—satysfakcja, nie życzliwość. Oznaczył mnie tej samej nocy, pieczętując naszą umowę w najbardziej pierwotny sposób.

"Teraz jesteś moja," wyszeptał. "Na dziesięć lat."

Wróciłam do teraźniejszości, mój telefon zabrzęczał o 23:00. Głos Drake'a przeciął ciszę bez powitania: "Bartlett Plaza. Dwadzieścia minut. Nie każ mi powtarzać."

"Jestem w szpitalu." Ty bezduszny draniu. Właśnie straciłam twoje dziecko.

"Nie obchodzi mnie, czy jesteś w piekle. Dwadzieścia minut."

Połknęłam leki przeciwbólowe, spryskałam się neutralizatorem zapachu, aby ukryć szpitalny zapach, i wezwałam taksówkę. W samochodzie nałożyłam makijaż, aby ukryć bladość, i przebrałam się w zapasowy strój, który zawsze trzymałam w torbie awaryjnej. Pieprz się, Drake.

Prywatna sala restauracji Summit pachniała drogim whisky i męskimi wilkołakami, kiedy przyjechałam. Trzech dyrektorów Moon Shadow spojrzało na mnie, ich oczy bezwstydnie śledziły moje ciało. Świetnie. Kolejni wilkołacy traktujący mnie jak mięso.

"Nareszcie przybyła ładna asystentka," powiedział jeden, przyciągając mnie do siebie, jego ramię oplotło moją talię. Jego palce wbijały się w moje biodro, posiadawcze i bezczelne.

Szukając Drake'a, znalazłam go na czele stołu z Verą - nową asystentką stażystką, przyciśniętą do jego boku. Miała na sobie obcisłą czarną sukienkę, jej ręka posiadawczo na jego udzie. Spotkał moje oczy bez emocji. Ani śladu troski po tym, co się dziś stało. Ani jednego pieprzonego smsa z pytaniem, czy wszystko w porządku.

"Panowie, to tylko moja asystentka," przedstawił mnie Drake. "Opieka nad klientami to jej obowiązek." Tylko jego asystentka. Tylko usługodawca.

Przetrwałam trzy godziny bycia obmacywaną, obserwując, jak Drake chroni Verę przed podobnym traktowaniem. Kiedy wyszli wcześniej—"Vera potrzebuje odpoczynku"—zostałam, aby sfinalizować kontrakty, zgodnie z poleceniem. Oczywiście, że cenna Vera potrzebuje ochrony, podczas gdy mnie rzucają na pożarcie wilkom.

O 3:00 nad ranem upadłam na tylne siedzenie prywatnego samochodu Drake'a, moje ciało rozpalone od ustępującego działania leków przeciwbólowych. Myślałam, że pojechał do domu z Verą, ale wślizgnął się obok mnie, pachnąc drogą wodą kolońską i perfumami Very.

"Byłaś dziś przydatna," powiedział, zakuwając moje nadgarstki w kajdanki, zanim zdążyłam zaprotestować. "Ale musisz pamiętać o swoim miejscu."

Rozpiął spodnie, odsłaniając już twardą długość, i brutalnie pchnął moją głowę w dół. "Użyj ust. Teraz," rozkazał.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

698.4k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

492k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

395.3k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

701.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

379.5k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

749.7k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

417.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

259.5k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?