Rozdział 165

Elsa

Emily nagle wyszła z tłumu, jej usta wykrzywiły się w złośliwym uśmiechu. "Dlaczego nie pozwolimy jej odpowiednio ci to wynagrodzić?" zasugerowała, patrząc na Avę z nieukrywaną pogardą. "Mogłaby zdjąć swoje ubrania i oddać je tobie. W końcu jest tylko nikim, sekretarką bez żadnego prawdziwego ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie