Rozdział 17

Elsa

Byłam w połowie drugiej filiżanki kawy, gdy zadzwonił mój telefon. Na wyświetlaczu pojawiło się nazwisko jednego z naszych stałych klientów z watahy Czarny Obsydian. Wyprostowałam ramiona i przyjęłam profesjonalną postawę.

"Dzień dobry, panie Harris. W czym mogę pomóc?" Starałam się, aby mój ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie