Rozdział 180

Elsa

Drake stał nieruchomo, jego twarz skryta w cieniu. Przez długą chwilę nie mówił ani słowa. Potem, bez słowa, rzucił torbę na ubrania pod moje stopy i odszedł, jego kroki chrzęściły na żwirze.

Gdy zniknął w ciemności, poczułam, jak gorące łzy spływają po moich policzkach. Cholera. Robiłam dokł...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie