Rozdział 208

Elsa

"To nie jest sprzęt profesjonalnej klasy," mruknął, włączając suszarkę i zaczynając metodycznie suszyć moje włosy. "Ten hotelowy szmelc."

Jego palce na mojej skórze głowy wywoływały mimowolne dreszcze wzdłuż kręgosłupa. Byliśmy blisko—zbyt blisko—jego ciepło ciała promieniowało na moje plecy....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie