Rozdział 222

Drake

Zapadła cisza, a potem usłyszałem oddalające się kroki. Elsa nie rozluźniła się, dopóki nie usłyszała zamykanych drzwi na końcu korytarza. Szarpnęła rękę z moich ust, teraz pchając mnie obiema dłońmi w pierś, jej twarz była zaczerwieniona z zażenowania i pozostającego pożądania.

"Czy ty jest...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie