Rozdział 39

Elsa

Usiadłam powoli, krzywiąc się z powodu tępego bólu w brzuchu. "Jason? Skąd masz mój numer?"

Świetnie. Tego mi brakowało. Kolejny nadęty wilkołak wdzierający się w moją prywatność.

"Z katalogu firmowego, skąd niby? Dlaczego nie masz mojego numeru zapisanego? Albo nie zaakceptowałaś mojego zap...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie