Rozdział 64

Elsa

Kontynuował rozdzierać moją spódnicę, jego dłoń brutalnie ściskając moją odsłoniętą udo, palce wbijające się w miękkie ciało. "Mówiłaś, że się nie boisz. Czego teraz się boisz, Elso?" Jego głos był jak ciemny aksamit, otulający mnie.

Jego usta zderzyły się z moimi, kradnąc mój oddech i opór j...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie