Rozdział 7

Elsa

Terminal lotniska był głośny i bezosobowy, idealnie pasujący do mojego nastroju. Siedziałam w rogu, z telefonem przyciśniętym do ucha, słuchając, jak Sophia, moja najlepsza przyjaciółka, wścieka się po drugiej stronie.

"Ten kontrolujący drań znowu to zrobił!" Jej głos drżał z gniewu. "Nie moż...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie