Rozdział 70

Elsa

„I wykorzystałeś to do cna,” odparłam, nie mogąc powstrzymać goryczy w głosie. „Wykorzystujesz mnie od tamtej pory.”

Jego usta wykrzywiły się w uśmiechu, który nie sięgnął oczu. „Dałem ci to, czego potrzebowałaś. Bezpieczeństwo. Stabilizację. Cel.”

„Klatkę,” poprawiłam, czując, jak moje poli...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie