Rozdział 71

Elsa

Biorąc głęboki oddech, wyprostowałam ramiona i ruszyłam w stronę biura Drake'a. Potrzebowałam czasu z dala od niego, od tego budynku, od duszącej obecności jego kontroli. Kilka dni, żeby uporządkować myśli i może poszukać innych opcji.

Moje knykcie lekko zapukały do drzwi.

"Wejdź." Jego głos...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie