Rozdział 90

Elsa

Poranek nadszedł z delikatnym szelestem pielęgniarek zmieniających zmiany. Otworzyłam oczy, a kark bolał mnie od niewygodnej pozycji. W ustach miałam smak, jakby coś w nich zdechło. Podeszła do mnie pielęgniarka, jej wyraz twarzy był życzliwy.

"Pani Hale? Pani matka się obudziła i pyta o pani...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie