CH111

„Wow, ale tu przytulnie,” powiedziała Celeste.

Celeste i Reese zbliżali się główną ścieżką, ociekając sarkazmem i fałszywymi uśmiechami. Była po prostu zbyt miła na ten upał albo na sam fakt przechodzenia przez kampus razem. Może mieli gdzieś zaraz iść, ale bardziej prawdopodobne, że byli tak ubrani...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie