
Przejechane przez Czas
Lazarus · W trakcie · 178.2k słów
Wstęp
Zdradzona przez osobę, której najbardziej ufałam, i złamana przez miłość, która rozpadła się na lodzie, uciekłam na studia, rozpaczliwie pragnąc zapomnieć.
Ale los miał inne plany.
Nie tylko mój były i jego nowa, błyszcząca narzeczona pojawili się na kampusie, ale także Lukas—tajemniczy, pełen gracji, z oczami, które przenikały mnie na wskroś.
Nasze połączenie było natychmiastowe. Elektryczne. Niebezpieczne.
A potem powiedział coś niemożliwego.
„Ostatnie, co pamiętam, to jazda pod Vind Ljoske…”
„Co to jest?”
„Zorza polarna,” powiedział—z uśmiechem, który sugerował sekrety zbyt dzikie, by w nie uwierzyć.
Magia, złamane serca i drugie szanse zderzają się w tej historii miłości, która przeciwstawia się czasowi... i grawitacji.
Rozdział 1
"Ostatnia para wieczoru, reprezentująca drużynę Boston Skate Team, Vandy Winters i Reese Vanderbilt!"
W momencie, gdy moje łyżwy dotknęły lodu, świat ucichł. Nie arena – nie, powietrze wciąż wibrowało od oczekiwania, szmery tłumu mieszały się z wyraźnym ogłoszeniem naszych imion. Ale w mojej głowie? Cisza. Skupienie. Cel. To było moje miejsce.
Reese i ja sunęliśmy na swoje pozycje, gdy głos spikera rozbrzmiewał po lodowisku. Tłum wybuchł oklaskami, wiele z nich pochodziło od naszych rodaków. Błyski aparatów. Gdybym na nie spojrzała, oślepiłyby mnie.
"To była niesamowita noc dla Motyla z Bostonu, prawda?"
"Naprawdę tak. Po jej solowym występie nie ma wątpliwości, kto dziś zdobędzie złoto. Ale po tym wszystkim, czy uda jej się to teraz? To bardzo wymagający program."
Motyl.
Moje usta drgnęły. Mój ojciec nazywał mnie tak odkąd byłam małą dziewczynką, na długo przed tym, jak zaczęłam jeździć na łyżwach. Fakt, że komentatorzy zaczęli mnie tak nazywać po moim pierwszym konkursie, tylko dodawał temu specjalnego znaczenia.
Ale musiałam ich teraz wyłączyć, gdy głos spikera rozbrzmiewał po arenie, wyliczając moje zwycięstwa na poprzednich mistrzostwach, moją dominację we wszystkich solowych występach, mój rozwój jako zawodniczki. Pozwoliłam, by ich głosy oddaliły się, aż stały się tylko tępym szumem w moich uszach. Powoli wydychając powietrze, mój oddech ledwo widoczny w chłodnym powietrzu, spojrzałam przez lód na mojego trenera stojącego przy bandzie.
Trener Avery przyjął mnie lata temu i pielęgnował mój talent. Wiedziałam, że planował wkrótce przejść na emeryturę, ale chciałam, żeby jego ostatni rok trenowania był spektakularny. Dostać się na Olimpiadę było jedynym sposobem, w jaki mogłam mu podziękować za wszystko, co dla mnie zrobił. Skinął mi głową, tylko raz, ale znaczenie było jasne.
Już zapewniłam sobie miejsce na Olimpiadzie.
Mój występ z Reese był tylko wisienką na torcie.
Ale chciałam więcej.
Przeniosłam wzrok na Reese'a. Stał obok mnie, wysoki i pewny siebie, obraz spokoju, jakby był stworzony do tego momentu. Jego ciemne włosy były gładko zaczesane do tyłu, a jego wyraz twarzy był nieczytelny pod jasnymi światłami. Nie patrzył na mnie, jeszcze nie, ale czułam jego obecność, solidną i stabilną.
Pragnienie, by mu teraz powiedzieć, było tak silne, że aż bolesne. Było to z tyłu mojej głowy, pchając się na przód od momentu, gdy przyjechaliśmy.
Chciałam mu powiedzieć, ale nie miałam odwagi. Jeszcze nie.
Po tym, po naszym zwycięstwie, w końcu powiem mu, co czuję. Co zawsze czułam. Nie chciałam, żeby jego odpowiedź zamąciła mi w głowie przed naszym występem, niezależnie od tego, czy byłaby dobra, czy zła.
Wygładziłam dłonie na gorsecie mojej sukienki – delikatny odcień bladego błękitu, prawie białego, z nitkami srebrnego haftu, które łapały światło, gdy się poruszałam. Komentatorzy nazywają mnie Motylem z Bostonu od mojego pierwszego krajowego mistrzostwa juniorów. Coś w sposobie, w jaki ślizgałam się po lodzie, bez wysiłku, gracji, nieosiągalna. Stworzenie, które miało latać, i dziś wieczorem polecę dla nas obojga.
Połączenie między mną a Reese'em było niezaprzeczalne. Reese chwycił moją dłoń, nasze palce splecione, a przez jedną zapierającą dech sekundę przysięgam, że ścisnął trochę mocniej niż było to konieczne. Moje serce zadrżało.
Czy on już wiedział?
Reese był moim partnerem, moją kotwicą, przez ostatnie trzy lata. W tym roku mieliśmy razem pojechać na Olimpiadę. Reese nie zakwalifikował się jako solista, ale nasza jazda w parze dawała mu znacznie lepsze miejsce w drużynie. Chciałam, żeby Reese był ze mną bardziej niż czegokolwiek.
Reese i ja krążyliśmy wokół siebie, zwalniając do zatrzymania się w naszej pozycji startowej na trzy czwarte drogi w dół lodowiska. Skupiłam się i tuż przed rozpoczęciem naszego programu zauważyłam trenera Avery'ego rozmawiającego ze skautami olimpijskimi. Nie słyszałam ich rozmowy, ale nie musiałam. Trener Avery wiedział, że nie chcę nowego partnera. Pewnie wychwalał Reese'a przed trenerami. Spojrzałam na Reese'a i uśmiechnęłam się szczerze. On odwzajemnił uśmiech z lekkim skinieniem głowy. To było to. Moment, który decydował o wszystkim. Moje serce biło mocno - nie z nerwów, ale z oczekiwania, z ciężaru świadomości, że cała moja przyszłość zależy od następnych kilku minut.
"Ty i ja," powiedziałam.
On uśmiechnął się złośliwie i skinął głową.
Muzyka zaczęła grać. Wypuściłam powietrze i zaczęłam jeździć. Poruszaliśmy się razem jak zawsze, płynnie i bez wysiłku. Każde podniesienie, każdy obrót, każdy krok były wdrukowane w moje mięśnie, były drugą naturą. Wzbiłam się wyżej, kręciłam się szybciej, a dreszcz wiatru na mojej skórze napełniał mnie jak zawsze. Nie. Bardziej niż kiedykolwiek. Reese był tam, stabilny, prowadzący przez każde podniesienie i gładką zmianę kierunku.
Słyszałam tłum, który wiwatował, nasze punkty rosły.
Tuż przed ostatnimi momentami naszego programu, przed podniesieniem, które miało wystrzelić nasze punkty. Wziął moje ręce. Moje nogi uniosły się z lodu, wysoko, obrót, kopnięcie, i właśnie gdy miał mnie opuścić, jego palce zrelaksowały się w złym momencie.
Panika przeszła przeze mnie. Moje ciało wiedziało, zanim mózg zrozumiał - to nie tak miało być. Robiliśmy to setki razy, aż było idealnie. Czy był chory? Chwiał się? Może po prostu był zdenerwowany. Mogłam to uratować. Próbowałam utrzymać go, skorygować ruch, uśmiechając się, ale już byłam w powietrzu, zła trajektoria, za daleko, za szybko, pędząc w stronę ścian. Skręciłam się, celując łyżwami w ziemię, ale nie mogłam powiedzieć, która strona jest górą. Nie mogłam się ruszać ani kontrolować w powietrzu. Rzuciłam ręce do góry, próbując jakoś zamortyzować upadek. Świat wirował gwałtownie. Zimno pędziło ku mnie.
Zbiorowy jęk przeszedł przez arenę, dźwięk tak ostry, że przeciął muzykę. Strach pompował we mnie, gęsty i oszałamiający. Nie mogłam oddychać, przygotowując się na uderzenie. Ledwie zarejestrowałam przerażający trzask, gdy uderzyłam w lód, ale poczułam szok bólu. Widziałam to - czerwoną smugę na nieskazitelnie białej powierzchni, rozprzestrzeniającą się, rozkwitającą na lodzie.
Ból eksplodował we mnie, wraz z kolejnym głośnym trzaskiem, a świat przestał się ruszać i zgasł. Strach ustąpił, jakby moje ciało wiedziało, że nie ma się już czego bać.
Część mnie wie, że istnieje duża szansa, że już się nie obudzę…
Powinnam była powiedzieć Reese'owi wcześniej.
Ostatnie Rozdziały
#200 CH200
Ostatnia Aktualizacja: 6/4/2026#199 CH199
Ostatnia Aktualizacja: 6/4/2026#198 CH198
Ostatnia Aktualizacja: 6/4/2026#197 CH197
Ostatnia Aktualizacja: 6/4/2026#196 CH196
Ostatnia Aktualizacja: 6/4/2026#195 CH195
Ostatnia Aktualizacja: 6/4/2026#194 CH194
Ostatnia Aktualizacja: 6/4/2026#193 CH193
Ostatnia Aktualizacja: 6/4/2026#192 CH192
Ostatnia Aktualizacja: 6/4/2026#191 CH191
Ostatnia Aktualizacja: 6/4/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki
Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.
Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Jestem Luną Likana
Miałam najdoskonalsze życie wilczycy. Mój tata, Alfa z Black Heart Pack, tak bardzo mnie rozpieszczał, mimo że byłam bez wilka. Byłam kochana i szanowana w stadzie pod jego ochroną.
Ale wszystko zmieniło się w moje osiemnaste urodziny. Zostałam oskarżona o zdradę i wygnana ze stada. Zostawiona bez niczego, prawie zostałam zgwałcona i zabita, dopóki Alfa i Beta z Crimson Blood Pack mnie nie uratowali.
Zawsze było coś w Beta Kysonie, co mnie do niego przyciągało. Okazało się, że był moim partnerem!
Okładka autorstwa @rainygraphic
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Echa Wieczności
– To rozkaz: na kolana i ssij. – Posłuchałem bez wahania, biorąc jego kutasa do ust.
– No, dobry chłopczyk.
Callan, po tym jak rodzice wyrzucili go z domu, bo okazał się gejem, znalazł schronienie w ramionach swojego chłopaka. Szybko jednak to schronienie zamieniło się w piekło. Chłopak zaczął go wykorzystywać, gwałcić i traktować jak swoją osobistą niewolnicę.
Los sprawił jednak, że jego droga przecięła się z drogą właściciela największego gejowskiego klubu BDSM w mieście – Gideona, Mistrza Doma. To właśnie on pomógł Callanowi odkryć prawdziwy sens jego życia.
Czy Mistrz Dom okaże się dla niego wybawieniem i uwolni go od kajdan toksycznego, brutalnego byłego chłopaka?
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.












