CH159

Matteo pochylił się do Bena. „Nie czekaj na mnie. Muszę się pokazać.” Jego kciuk delikatnie przesunął się po szczęce Bena, gest był czuły nawet w pośpiechu. „Napiszę, jak skończę. Odpocznij. Słyszałem, że ktoś ma jutro trening. Czas na siłownię.”

Ben zmarszczył brwi. „Będziesz ostrożny?”

Matteo uśmi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie