CH173

Kiedy wróciłem, dom był niezwykle cichy. Nie było Matteo śpiewającego w kuchni. Nie było Bena, który chodził po korytarzu. Isla miała dzisiaj trening, więc ona i Tutus pożegnali się ze mną, a ja wróciłem do domu. Byłem tylko ja, mój laptop i cichy puls muzyki w słuchawkach, kiedy siedziałem zwinięty...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie