CH18

Spuściłam wzrok, kiwając głową z wdzięcznością. Słowa te ogrzewały mnie, choć sprawiały, że oczy piekły od łez.

"Odpuść im trochę, że się tak martwią. W końcu to rodzice." Zachichotałam, gdy zamknęła swoje notatki. "Teraz, jeśli nagle przestaniesz pisać, czytać, ruszać się, chodzić, rozumieć lub cok...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie