CH55

Odwróciłem się z powrotem w stronę lodowiska. Muzyka nie grała. Gdy pchnąłem drzwi, chłodne powietrze owiało mi twarz. Zobaczyłem drużynę łyżwiarzy figurowych zbierającą się przy wejściu do szatni. Stali w luźnym kręgu, powoli wchodząc do środka. Ben był na końcu. Jego postura była lekko przygarbion...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie