CH84

Zamrugałem. "Ja?"

"Jesteś głównym darczyńcą," powiedziała, jakby to powinno być oczywiste. "Zawsze uwzględniają honorowego gościa. Zainspirowałeś dziś wielu ludzi. Powinieneś być dumny."

Ciepło znów wkradło się na moją twarz. "Ja... nie zrobiłem wiele."

I nie pamiętam, żebym był głównym darczyńcą. J...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie