CH94

Serce zabiło mi mocniej. "Zastanawiałam się, czy powinnam dziś rano poćwiczyć."

Zaśmiał się. Zmarszczyłam brwi. "Nie śmiej się."

"To radość, nie kpina," powiedział. "Widzę, że jesteś... bardziej pewna tej decyzji. Bardziej zdecydowana."

Skinęłam głową. "To trochę surrealistyczne," przyznałam, mówiąc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie