Rozdział 595 Wejdź prosto w pułapkę

Kiedy Goniec Głębin zapewniał nam osłonę, radar i sonar Stowarzyszenia na powierzchni stały się całkowicie bezużyteczne.

Po drodze czułem, jak Goniec Głębin od czasu do czasu spogląda na mnie swoimi dwoma oczami, większymi niż reflektory.

W tych spojrzeniach było coś życzliwego, jakby chciał mnie ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie