Rozdział 610 Różni się w zależności od osoby

Ten wysoki szczyt, przebijający chmury, z olbrzymim starożytnym totemem oceanu na jego wierzchołku, stał tam między morzem a niebem. Niewyobrażalne poczucie ogromu i majestatu uderzyło mnie prosto w twarz.

Nawet z tej odległości czułem czystą i przytłaczającą pierwotną energię oceanu, niemal przybi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie