Rozdział 611: Ostatnie wyzwanie

Kiedy ponownie otworzyłem oczy, piekielny krajobraz lawy przede mną zniknął bez śladu.

Wciąż stałem na kamiennych schodach.

Tym razem czułem to wyraźnie jak nigdy wcześniej — moja wiedza o ogniu i odporność na jego moc wzrosły na kolejny poziom.

Zdawało się, że mogłem teraz wyłapywać unoszące się...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie