Rozdział 651: Stań się jednym ze mną

Podjąłem decyzję na wariata i ryknąłem na cały głos.

Przy istnieniu tego kalibru pchanie się na pałę oznaczałoby dla nich zwykłe samobójstwo.

Tę bitwę dało się ogarnąć tylko wtedy, gdy cała trójka zagra razem.

Choć wszyscy się martwili, wiedzieli, że mam rację.

Mogli tylko niechętnie cofnąć się ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie