Rozdział 121

Raven

Wartość rozrywkowa tej wyprawy kempingowej już przekraczała moje oczekiwania, a jeszcze nawet nie zapadł zmierzch.

Zara podniosła się na nogi, ziemia i igły sosnowe przyczepione do jej markowych spodni trekkingowych. Jej twarz z zarumienionej stała się alarmująco czerwona.

"Co ty kurwa powi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie