Przewodnik Zabójcy po Liceum

Przewodnik Zabójcy po Liceum

Abigail Hayes · Zakończone · 240.2k słów

288
Gorące
64.1k
Wyświetlenia
843
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Moje imię kiedyś szeptano ze strachem przez dyktatorów. Teraz wyśmiewają je cheerleaderki.

Jestem – a raczej byłem – Phantom. Zabijałem dla pieniędzy i byłem w tym najlepszy. Ale mój plan emerytalny został nagle przerwany przez ciemność, której nigdy nie widziałem nadchodzącej.

Los, jak się zdaje, ma pokręcone poczucie humoru. Zostałem reinkarnowany w ciało Raven Martinez, licealistki z życiem tak tragicznym, że moja dawna praca wygląda przy tym jak wakacje.

Teraz muszę zmagać się z kartkówkami, burzą hormonów i hierarchią prześladowców, którzy myślą, że rządzą światem.

Zepchnęli starą Raven do śmierci. Ale zaraz nauczą się bardzo bolesnej lekcji: Nie zagania się żmii w kąt, chyba że jesteś gotów na ugryzienie.

Liceum to piekło. Na szczęście dla mnie, jestem diabłem.

Rozdział 1

Phantom

Samolot szumiał tym szczególnym dźwiękiem, który większość ludzi usypia. Ale nie mnie. Nigdy w życiu nie czułem się bardziej przytomny.

Miejsce 12A. Przy oknie. Idealny widok na bezkresne błękitne niebo, które rozciągało się pod nami, gdy wznosiliśmy się na wysokość przelotową. Przycisnąłem palce do chłodnej szyby, obserwując, jak ziemia oddala się, zabierając ze sobą szesnaście lat mojego życia. Szesnaście lat krwi, precyzji i perfekcyjnej skuteczności, która sprawiła, że moje imię szeptano w najciemniejszych zakątkach świata.

Phantom.

Boże, co za śmieszny pseudonim. Jakbym miał straszyć ludzi czy coś w tym stylu. Ale tak to jest, gdy pozwalasz grupie dramatycznych zabójców nadać ci imię. Najlepszy zabójca na świecie – stuprocentowa skuteczność, zero miejsca na błąd – a oni dali mi imię, które brzmi jak z kiepskiego filmu o superbohaterach.

Uśmiechnąłem się do swojego odbicia w oknie.

"Masz taki piękny uśmiech!" Kobieta obok mnie pochyliła się, jej twarz rozjaśniła się szczerym ciepłem. W średnim wieku, życzliwe oczy, pewnie leci do Los Angeles odwiedzić rodzinę. "Czy cieszysz się na tę podróż?"

Mój uśmiech jeszcze bardziej się rozszerzył, wszystkie zęby w idealnym porządku. Szesnaście lat noszenia masek nauczyło mnie dokładnie, jak wyglądać nieszkodliwie. "Tak, zaczynam nowe życie."

Gdybyś tylko wiedziała, pomyślałem, zachowując ten słodki wyraz twarzy, podczas gdy mój umysł dostarczał resztę: że ten słodki uśmiech należy do najlepszego zabójcy na światowej liście celów. Że mógłbym cię zabić na siedemnaście różnych sposobów za pomocą plastikowego mieszadełka do kawy w twoim uchwycie na kubek. Że zaczynanie nowego życia oznacza zdradzenie najniebezpieczniejszej organizacji na świecie.

"Jak cudownie!" Ścisnęła mnie za ramię. "Nowe początki to prawdziwy dar."

"Absolutnie," zgodziłem się, opierając się z powrotem w fotelu.

Prawda była prostsza niż ktokolwiek by uwierzył. Nie odchodziłem, bo zabijanie straciło swój urok. Nie cierpiałem na nagły atak sumienia czy moralne przebudzenie. Nie – zabijanie stało się zbyt łatwe. Cel, strzał, odbiór zapłaty. Powtarzaj, aż nawet najbardziej skomplikowane kontrakty wydawały się jak odhaczanie pozycji na liście zakupów.

Ale dostosowanie się do normalnego społeczeństwa? To było wyzwanie warte podjęcia. Nauczyć się uśmiechać bez kalkulowania poziomu zagrożenia. Prowadzić small talk bez profilowania wszystkich w pokoju. Kupować zakupy, płacić podatki, udawać, że obchodzi mnie korek – to był prawdziwy test umiejętności.

Poza tym, była jeszcze drobna kwestia, że Bloodline na pewno wyśle ludzi, żeby mnie zabić za dezercję. Ta myśl wywołała przyjemny dreszcz wzdłuż kręgosłupa. W końcu trochę emocji. Życie miało się znów stać interesujące.

Znak zapięcia pasów zgasł. Wokół mnie pasażerowie rozluźnili się w swoich fotelach, wyciągając tablety i czasopisma. Kobieta obok mnie zamknęła oczy na drzemkę. Sięgnąłem do torby, palcami chwytając książkę, którą kupiłem specjalnie na tę podróż.

"Jak Zintegrować się ze Społeczeństwem: Praktyczny Przewodnik."

Byłem na trzeciej stronie, szczerze zafascynowany rozdziałem o odpowiednich tematach do rozmów przy biurowym dystrybutorze wody, gdy pierwszy krzyk rozdarł ciszę kabiny.

Nie wierzę, kurwa, w to, co się dzieje.

Sześciu mężczyzn wpadło z okolic łazienki i przedniej części kabiny, zapięte w taktyczne kamizelki, z bronią gotową do strzału. Nie byle jaką bronią—MP5, jeśli się nie myliłem. Profesjonalna robota. Dowódca, mężczyzna z blizną przecinającą jego lewe brwi, oddał strzał ostrzegawczy w sufit, co sprawiło, że wszyscy zaczęli krzyczeć i rzucać się na ziemię.

Nie mogłem uwierzyć w swoje szczęście. Próbowałem zostawić to życie za sobą, a ono mnie dopadło na komercyjnym locie.

"Nikt się nie rusza!" ryknął Blizna, jego głos przebijający się przez chaos. "Wszyscy spokojni, nikt dziś nie zginie. Może."

Przewróciłem stronę w książce. Rozdział trzeci: utrzymywanie odpowiednich granic osobistych w sytuacjach towarzyskich.

Kobieta obok mnie złapała mnie za rękaw, jej twarz była blada z przerażenia. "Siostrzyczko, schowaj się! Ukryj się za siedzeniem!"

Siostrzyczko? Nie daj się zwieść tej niewinnej twarzy, kobieto. Ale zatrzymałem tę myśl dla siebie i kontynuowałem czytanie. Rozdział był naprawdę pouczający.

"Słyszałaś mnie?" Szarpała mocniej za moje ramię, w jej głosie było słychać prawdziwą panikę. "Proszę, musisz się schować!"

Doceniam troskę, naprawdę. Ale po szesnastu latach profesjonalnego zabijania, scenariusze z porwaniami plasowały się gdzieś między umiarkowanie interesującymi a wtorkowym popołudniem na mojej skali zmartwień. Kilku uzbrojonych mężczyzn krzyczących groźby? To ledwie kwalifikowało się jako niedogodność.

Huk wystrzału sprawił, że kobieta obok mnie zaczęła szlochać. Pasażer trzy rzędy do przodu osunął się do przodu, krew rozprzestrzeniała się na jego firmowej koszuli. Kabina wybuchła nowymi krzykami.

"Słuchajcie!" Blizna kroczył wzdłuż przejścia, jego ciężkie buty dudniły o podłogę kabiny. "Wiem, że mamy na pokładzie operacyjnego z Bloodline. Konkretnie Phantom." Wypowiedział moje imię jakby to była trucizna. "Ukradłeś coś, co do nas należy. Serce Szatana. Więc czemu nie ułatwisz nam tego i nie pokażesz się?"

Nastała cisza, przerwana jedynie tłumionym płaczem i stałym szumem silników.

Przewróciłem kolejną stronę. Ta sekcja o etykiecie wręczania prezentów była zaskakująco skomplikowana.

Blizna i jego ludzie zaczęli przeszukiwać kabinę, sprawdzając twarze, wyciągając ludzi z siedzeń. Skupiali się na mężczyznach—szerokich ramionach, wojskowej postawie, każdym, kto wyglądał na zdolnego do przemocy. Co kilka rzędów, kolejna konfrontacja. Kolejny strzał. Kolejne ciało.

Krew rozpryskiwała się na schowkach nad głowami. Kabina śmierdziała prochem i strachem.

Kobieta obok mnie miała zamknięte oczy, jej usta poruszały się w cichej modlitwie.

"Interesujące," mruknąłem, wciąż pochłonięty książką. "Podobno dziękczynne listy powinno się pisać w ciągu dwóch tygodni. Kto by pomyślał, że normy społeczne są tak precyzyjne?"

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.