Rozdział 131

Raven

Maddie krążyła wokół mnie jak rekin wyczuwający krew w wodzie. Co, szczerze mówiąc, było całkiem trafne. Każdy płytki oddech sprawiał, że moje żebra krzyczały z bólu, widok mi się zamazywał, a na języku czułem smak miedzi.

Idealnie.

Rzuciła się na mnie szybko—szybciej niż się spodziewałem...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie