Rozdział 168

Kruk

Słowa zawisły w powietrzu przez dokładnie dwie sekundy.

Potem Viktor eksplodował.

„To twoja wina!” – popchnął Dereka mocno, aż ten zatoczył się do tyłu. „Ty i ten gruby skurczybyk! Mówiłem wam, że potrzebujemy szybkości, a nie—”

„Moja wina?” – twarz Dereka zrobiła się purpurowa. „To ty nie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie