Rozdział 180

Kruk

Wyprostowałam się, pozwalając, by moje ramiona opadły do tyłu w ruchu tak subtelnym, że większość by go nie zauważyła. Ale zmieniło to wszystko. Ciężar mojego ciała przesunął się na przodostopie – postawa kogoś, kto jest zawsze gotów uciekać lub walczyć. Podniosłam podbródek, nie w geście bunt...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie