Rozdział 183

Raven

Namiot jadalny pachniał jak podgrzewane MRE i egzystencjalny lęk. Ktoś próbował zrobić "smażonego kurczaka" - przez co rozumiem, że najwyraźniej zabili ptaka na śmierć, a potem podpalili go z zemsty.

Sceptycznie szturchnęłam swój talerz. Mięso szturchnęło z powrotem.

"Czy to... powinno się ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie