Rozdział 185

Raven

Han ruszył jak pociąg towarowy.

Jego pierwsze kombinacje były podręcznikowym Juche-kyok – fałszywy ruch lewą ręką, a potem miażdżący prawy sierpowy wymierzony w moją skroń, przechodzący w uderzenie kolanem, jeśli bym się uchylił. Szybko. Potężnie. Miało zakończyć walkę w kilka sekund.

Przec...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie