Rozdział 201

Raven

Szła w stronę prezydenckiego stołu z tym samym, perfekcyjnie równym krokiem.

Butelka wina trzymana pod idealnym kątem.

Twarz przyjemna i nie do zapamiętania.

A jego oczy - przez ułamek sekundy, gdy przechodził pod jednym z żyrandoli - były zupełnie puste. Nie nerwowe, nie skupione, po pros...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie