Rozdział 209

Raven

Obudziłam się z ramieniem Nasha przerzuconym przez moje biodra, jego oddech był ciepły na mojej szyi.

Znowu.

Trzy dni. Ćwiczyliśmy przez trzy cholerne dni.

Straciłam rachubę, ile razy przechodziliśmy przez rutyny Goodmansów. Posiadłe dotknięcia. Wyreżyserowane śmiechy. Sposób, w jaki Ant...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie