Rozdział 222

Kruczy

Moje tętno nie tylko przyspieszyło – ono eksplodowało.

Każdy mięsień w moim ciele zablokował się jak zamykająca się brama więzienna. Moja ręka powoli przesunęła się w stronę ostrza ukrytego przy żebrach, palce już obliczały dokładny kąt potrzebny do przecięcia jego tętnicy szyjnej, zanim ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie