Rozdział 225

Raven

Każde oko w pokoju zwróciło się w moją stronę.

Wyraz twarzy Chirurga zmienił się. Nie zaskoczenie. Nie szok.

Rozpoznanie.

Jego palce drgnęły. Strażnicy przesunęli się subtelnie bliżej, ręce wędrowały w stronę broni.

No to pięknie.

Moja ręka instynktownie sięgnęła po ukryty nóż przypi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie