Rozdział 239

Raven

Cisza w kryjówce była dusząca.

Nash czyścił swojego Glocka od dwudziestu minut. Metodycznie. Obsesyjnie. Rozkładanie, wycieranie, składanie. Rozkładanie, wycieranie, składanie. Tego rodzaju powtarzalny ruch, który krzyczał Nie jest dobrze, ale umrę, zanim to przyznam.

Znałam ten rytm. Sam...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie